przejdź do Sochaczew.pl
140510 odwiedzin
Zuzia na delfinoterapii

Zuzia Góralczyk, dla której nasz tygodnik zbiera plastikowe nakrętki w ramach akcji „Nakręcamy chodzenie”, w sierpniu przebywała na turnusie rehabilitacyjnym w Chmilnyku na Ukrainie, gdzie korzystała z zabiegów delfinoterapii. Ta metoda, dosyć często stosowana w leczeniu schorzeń neurologicznych u dzieci i osób dorosłych przez liczne ośrodki na Ukrainie, staje się coraz popularniejsza również wśród polskich pacjentów. Większość placówek ulokowana jest nad Morzem Czarnym, ale jak przekazali nam rodzice Zuzi,  nowe powstają również w głębi Ukrainy. Z jednego z nich – położonego w Sanatorium „Podilja” w Chmilnyku – oddalonego około 400 kilometrów od polskiej granicy, swoje zabiegi, już drugi rok z rzędu, miała również Zuzia.

Po latach analiz naukowych badacze potwierdzili przydatność delfinów do zabiegów terapeutycznych, w szczególności u osób z zaburzeniami układu nerwowego. Odpowiednio trenowany delfin potrafi nawiązać kontakt z pacjentem i dzięki umiejscowionemu na końcu pyska sonarowi, który wysyła fale ultradźwiękowe, delfin jest w stanie wyczuć  wibracje pochodzące z nieprawidłowo funkcjonujących organów. Poprzez fale wysyłane przez delfiny, mózg wprowadzony jest w rezonans, co stymuluje produkcję substancji układu nerwowego odpowiedzialnych za jego prawidłową, poprawiając w konsekwencji jego funkcjonowanie. Kontakt z delfinem powoduje zmniejszenie stresu, strachu oraz napięcia.

Program składający się z 10 sesji terapeutycznych jest – po konsultacjach lekarskich – indywidualnie dostosowany do potrzeb dzieci oraz uzależniony od poziomu ich fizycznej bądź intelektualnej niepełnosprawności. Najczęściej z tego rodzaju terapii korzystają osoby z zaburzeniami neurologicznymi, autyzmem dziecięcym, mózgowym porażeniem dziecięcym, zespołem Downa oraz urazami mózgu (np. powypadkowymi). Przeciwskazaniem jest natomiast stwierdzenie u pacjenta epilepsji (padaczki), bądź choroby nowotworowej.

Należy podkreślić, co również zaznaczają rodzice Zuzi, że delfinoterapia nie jest cudownym antidotum na powyższe choroby, ale daje nowe możliwości w rehabilitacji, których leki oraz lekarze nie są w stanie zapewnić. Pozytywne emocje przy bezpośrednim kontakcie z delfinem wpływają znacząco na stymulowanie umysłowego, werbalnego i fizycznego rozwoju dzieci, a w połączeniu z klasycznymi metodami rehabilitacji np. hipoterapią, pozwalają na uzyskanie korzystniejszych efektów.

Głównym problemem w korzystaniu z delfinoterapii jest odległość do ośrodków świadczących taką usługę, jak również ich znaczący koszt. Najbliżej z Sochaczewa jest właśnie do Chmilnyka – ale to aż 800 km w jedną stronę samochodem, w tym połowa trasy po fatalnych drogach u naszych wschodnich sąsiadów. Koszt 10 standardowych 15 –minutowych zabiegów z delfinami to wydatek 1.000 euro, a więc suma niebagatelna, wziąwszy pod uwagę, że dzieci takie jak Zuzia, wymagają jeszcze innych kosztownych form rehabilitacji i zajęć usprawniających. Niestety, gdzie indziej jest jeszcze dalej i jeszcze drożej, a NFZ nie refunduje tego rodzaju terapii. Osobom chcącym skorzystać z delfinoterapii pozostaje szukanie pomocy w fundacjach wspierających chore dzieci lub zapłacić za wyjazd, pobyt i zajęcia z własnych środków. Wielu rodziców ma  nadzieję, że kiedyś i w Polsce będzie można skorzystać z tej formy terapii, chociaż prowadzone od kilku lat przymiarki z budową stosownego ośrodka na Śląsku – ze względu na olbrzymie koszty (choćby wybudowania basenu z woda morską i zakupu oraz wytrenowania delfinów), są w dużych powijakach.

A A A
11.09.2013
godz.08:28
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość