przejdź do Sochaczew.pl
165916 odwiedzin
Największa spółdzielnia już po walnym

W sobotę  15 czerwca obyło się coroczne walne zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Biorąc pod uwagę przebieg podobnych zebrań z lat ubiegłych, to uznać można za wyjątkowo spokojne.

 

Spółdzielcy obradowali od 9 do 21.30. Osobom niezorientowanym wydawać mogłoby się, że to bardzo długo. Przypomnieć należy jednak, że zdarzały się przypadki, że „walnego’ nie udało się zakończyć jednego dnia i trwało ono niejednokrotnie przez cały weekend.

 

Rola administratora

Sprawozdanie zarządu za rok 2012 przedstawił prezes Stanisław Dziekoński. Prezes odniósł się do faktu, że ponad 70 proc. mieszkań jest własnościowych. Jak stwierdził, SM L-W jest sprowadzana do roli administratora, z której próbuje się wywiązywać jak najlepiej.

- Staramy się nie przerzucać na mieszkańców rosnących kosztów życia oraz racjonalnie gospodarować zasobem. Udało nam się wypracować nadwyżkę w wysokości 1 mln 25 tys. zł  - powiedział. - Zmniejszyło się zadłużenie, przeprowadzono wiele eksmisji. Zastój na rynku nieruchomości sprawia, że na 14 ogłoszonych przetargów, tylko 3 zakończyły się sprzedażą mieszkań. Na naszą niekorzyść działa to, że przepisy zabraniają nam ich remontowania. Gdybyśmy mieli możliwość przygotowania ich do sprzedaży, łatwiej byłoby nam znaleźć potencjalnych nabywców.

Do sprawy dłużników w spółdzielni odniósł się również przewodniczący rady nadzorczej Stanisław Szulczyk.

- W mojej opinii działania windykacyjne były prowadzone prawidłowo. Bardzo ważne jest to, by nie cechowała ich bezduszność. W każdym przypadku, w którym mieszkańcy wykazywali dobrą wolę, rozkładaliśmy im należności na raty - mówił.

 

Osobiste wycieczki

Jako pierwsza głos spośród gości zabrała Janina Lewandowska. Zarzuciła władzom SM L-W rozrost biurokracji i opieszałość.

 - Po co nam tak duża rada nadzorcza? Niektórzy z jej członków nie płacą czynszu i są bezkarni - stwierdziła. - Z kolei na moje pisma otrzymuję śmieszne odpowiedzi. Również moje skargi na sąsiadów, dotyczące np. kradzieży prądu, są zbywane.

Skrajnie odmiennie ocenił funkcjonowanie spółdzielni Zbigniew Lewandowski. Jego zdaniem obecny zarząd jest najlepszym z dotychczasowych. Nie jest kojarzony z łapownictwem i nadużyciami. Jeżeli są zaś do niego jakieś zastrzeżenia, to najczęściej związane są one z drobnymi sprawami wynikającymi z codziennym funkcjonowaniem SM L-W.

Anna Burak odniosła się do  budzącej wiele emocji kwestii opłat dodatkowych za wodę.

 - Może woda powinna być rozliczana w przeliczeniu na mieszkańca, a nie z wodomierza. Jeżeli są coraz większe rozbieżności w pomiarach między urządzeniami zamontowanymi w mieszkaniach, a wodomierzem głównym, to po co w ogóle się nimi sugerować? - pytała.

- 70 proc. wodomierzy jest zainstalowanych w nieprawidłowy sposób, a więc w pionie. Jest to jedna z przyczyn błędnych pomiarów. Nie możemy ich zamontować inaczej ze względu na konstrukcję budynków. Musielibyśmy większości z was porozsuwać mieszkania - odpowiedział wiceprezes  Zbigniew Starzyński.

- U mnie są akurat zamontowane prawidłowo.  Czy to znaczy, że nie muszę uiszczać opłaty? - pytała lokatorka.

- Też chciałbym, żeby udało nam się znaleźć idealne rozwiązanie. Nie ukrywajmy jednak, ludzie potrafią oszukiwać wodomierze, w sieci zdarzają się ubytki. To wszystko wpływa na pomiar zużycia wody - wyjaśniał Stanisław Dziekoński.

 

Oklaski

Z owacją spotkała się wypowiedź mieszkańca Boryszewa Jana Wasilewskiego.

 - Tak naprawdę, spółdzielcy są najbardziej wyzyskiwaną grupą społeczną w Sochaczewie. To my w dużej mierze utrzymujemy PEC i ZWiK, a nie mamy żadnego wpływu na ceny wody i ciepła - powiedział. - Może ten ostatni powinien zamiast wodomierzy zamontować ściekomierze i w końcu będziemy mieć jasność rozliczeń. Płacimy podatki i remontujemy nasze chodniki, dbamy o zieleń i wygląd osiedli. Jednocześnie z naszych podatków robione jest to samo wokół budynków komunalnych. Podobnie będzie z nową ustawą „śmieciową”. To przede wszystkim my będziemy kontrolowani co do uczciwego ponoszenia opłat i segregowania odpadów. De facto będziemy utrzymywać ten system. 

 

Pełna realacja w najnowszej "Ziemi Sochaczewskiej".

Agnieszka Poryszewska

A A A
20.06.2013
godz.13:01
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość