przejdź do Sochaczew.pl
152864 odwiedzin
Dobra muzyka ogrzała nasze zmoczone serca

Sobotnie popołudnie i wieczór pokazały, jak różnorodna może być muzyka. Jako pierwsi pojawili się „outsiderzy rocka” zaproszeni przez redaktora naczelnego Kulturki Łukasza Szewczyka. Koncert rozpoczął Sun Frenzy. Chłopaki zagrali mocno i z kłopotami technicznymi. Po nich weszli na scenę koszlinianie z Same Road. Instrumentalna muzyka działała hipnotycznie. Jako trzeci pojawił się Gonzo and the Prezidents, który jednak musiał ustąpić miejsca  Gooralowi.

Ludowa muzyka podrasowana elektroniką nie wszystkim przypadła do gustu, ale znalazła też wdzięcznych odbiorców. Zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, które świetnie bawiło się pod sceną.

Muzyczną sobotę zakończył Kamil Bednarek. Jego mocno energetyczny występ „rozbujał” publiczność. Bednarek okazał się prawdziwym showmanem. Prowadził swoisty dialog z publicznością, zagrzewając ją do wspólnego śpiewania i tańczenia. Atmosfera sceny szybko przeniosła się na publiczność, która na pewno nie zmarnowała wieczoru. I to bez względu na to, czy ktoś lubi reggae, czy nie. Najgłośniejsze były nastoletnie sochaczewianki, które  piszcząc zachowywały się jak ich babcie na koncertach Beatlesów w latach 60-tych. Ale i starsza publiczność świetnie się bawiła, zwłaszcza słysząc nowe wykonanie takiego przeboju jak „Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy” Marka Grechuty.

 

(...)

Na wielkiej scenie

Popołudnia na scenie głównej należały do utalentowanych dzieci i młodzieży oraz sochaczewskich orkiestr. Prezentowały się szkoły, przedszkola oraz oczywiście Miejski Ośrodek Kultury.

W sobotę już od godz. 14 występowały placówki edukacyjne. Zatańczył również „Carbo Dance” Anny Baśkiewicz.  Swoją wierną publiczność miała także Sochaczewska Orkiestra Dęta pod dyr. Edwarda Glanca.

Równocześnie prowadzone były bezpłatne badania mammograficzne wykonywane w ambulansie Centrum Usług Medycznych „Medica”. Na pływalni „Orka” odbył się festyn wodny. Wśród konkurencji znalazły się m. in. najdłuższy ślizg i wyścig na desce surfingowej. Przez cały weekend niepubliczne przedszkole „Akademia Smyka” prowadziło „Przedszkole pod Chmurką”. Na dzieci czekał szereg bezpłatnych atrakcji: animacje, konkursy, kąciki plastyczne, malowanie buziek, modelowanie balonów oraz  zabawy tematyczne: wyspa piratów i wioska indiańska, zumba. W sąsiedztwie pływalni stanęło wesołe miasteczko.

Niedzielę na scenie głównej rozpoczął koncert Big-Bandu Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina pod dyrekcją Bernarda Pacholskiego. Między 16 a 17.30 obejrzeć można było program artystyczny Miejskiego Ośrodka Kultury  „Rozśpiewany i roztańczony Sochaczew”. W jego ramach swój dorobek prezentowało kilkanaście grup skupionych wokół  trzech sochaczewskich MOK-ów. Umiejętności wokalne i taneczne pokazywali młodzi artyści w przedziale wiekowym od przedszkolaka do ucznia szkoły średniej.

Przed rockowymi koncertami scenę przejęła jeszcze Camerata Mazovia pod dyr. Artura Komorowskiego. Jej występ uzupełniali soliści: Anna Jurczyńska, Romuald Spychalski. (ap)

(...)

Nie tak szybko i prosto jest nagłośnić orkiestrę symfoniczną na plenerowym koncercie. Akustycy jednak uporali się z tym wyzwaniem i z lekkim opóźnieniem swój koncert na Dniach Sochaczewa rozpoczęła orkiestra symfoniczna Camerata Mazovia, pod batutą Artura Komorowskiego.

 

Podczas blisko godzinnego występu, oprócz standardów muzyki klasycznej, poniekąd dostosowując się do profilu miejskiej imprezy, muzycy do swojego repertuaru wpletli również doskonale znane wszystkim hity muzyki rozrywkowej. Publiczność mogła usłyszeć orkiestralne interpretacje chociażby takich przebojów jak: „My Heart Will Go On” Celine Dion, czy „I'll Always Love You” Withney Houston. Wokalnie orkiestrę wspierali soliści: mezzosopranistka Anna Jurczyńska i tenor Romuald Spychalski. W trakcie występu Cameraty Mazovii był tylko jeden mankament... Zaczął padać deszcz.

 

Całe szczęście opady trwały jedynie przez pół godziny, po czym znów się rozjaśniło i na niebie pokazało się słońce. Tymczasem na deskach sceny rozstawiała się już grupa ZIKOO. Kwintet, pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego, wykonał kilkadziesiąt własnych kompozycji z gatunku klasycznego melodyjnego rocka. Rozruszali przemoczoną publiczność pod sceną i zarazem przeprowadzili rozgrzewkę przed daniem głównym drugiego dnia imprezy, występu gwiazdy wieczoru – zespołu Bracia.

 

Bracia – Piotr (wokal), Wojciech (gitara, wokal) Cugowscy wraz z zespołem, przyjechali do Sochaczewa promować swój nowy album „Zmienić zdarzeń bieg". Tym samym w koncertowej set liście nie mogło zabraknąć dwóch singli z tego świeżego krążka: „Wierzę w lepszy świat” i „Nad przepaścią”. Oprócz piosenek z najnowszego dzieła Braci, w blisko półtoragodzinnym show, zaprezentowali także przekrojową twórczość, z dwóch wcześniejszych pełnowymiarowych autorskich wydawnictw. Charyzmatyczny Piotr Cugowski rozgrzał licznie zgromadzony tłum słuchaczy, który wraz z nim śpiewał teksty utworów. Grupa po zejściu ze sceny, nagrodzona brawami, po chwili powróciła na nią, by dla sochaczewskiej publiczności zagrać jeszcze krótki bis.

 

Był to ostatni punkt w programie obchodów Dni Sochaczewa na terenie MOSIR-u. Tegoroczne święto miasta należy zaliczyć do udanych. Groźba złej pogody całe szczęście się nie sprawdziła (kropiło raptem przez pół godziny), a cała impreza przebiegła w pogodnej i rodzinnej atmosferze. 

(mf)

Szeroka relacja z imprezy na najnowszej "Ziemi".

A A A
11.06.2013
godz.09:56
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość