przejdź do Sochaczew.pl
161102 odwiedzin
Ile kosztowała nas zima?

Nawet najwięksi miłośnicy zimy mają jej już dosyć. I to nie tylko ze względu na zimno, ale przede wszystkim koszty, jakie pociąga za sobą niekorzystna aura.

Koszty ponoszą wszyscy. Mieszkańcy, bo muszą płacić za ogrzewanie, samorządy i spółdzielnie, bo wydają pieniądze na odśnieżanie dróg, posypywanie chodników itd.  Pytamy, ile w tym roku na zimowe utrzymanie dróg wydał sochaczewski ratusz?

Jak informuje Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Sochaczewie w sezonie zimowym przy odśnieżaniu miasta pracowało 23 pracowników etatowych ZGM. Przepracowali łącznie ponad 4200 godzin. Ale przy odśnieżaniu pomagały również osoby mające zasądzone wyroki oraz odpracowujące zaległy czynsz. ZGM podaje, że tych pierwszych było blisko 70 i przepracowali prawie 3200 godz. Natomiast 11 osób, które chciały zredukować swoje zadłużenie, przepracowało w sumie prawie dwieście godzin.

W Sochaczewie prace przy zimowym utrzymaniu dróg są prowadzone w III, IV i V standardzie. Standard III obejmuje 59 ulic w centrum miasta. Standard IV to 45 dróg, będących poza ścisłym centrum, natomiast standard V obejmuje drogi peryferyjne i liczy najwięcej bo aż 194 ulice.

Do posypywania chodników, placów, parkingów oraz ulic miasto zużyło około 150 ton soli. Zaś ZKM na sochaczewskie drogi wysypał 870 ton mieszkanki soli z piaskiem. Koszty tego przedsięwzięcia to wydatek ponad 220 tys. zł.

Intensywne opady śniegu spowodowały konieczność wywożenia go z miejskich ulic. Usunięto go 1000 metrów sześciennych. Z wyliczeń ZKM wynika, że zadanie to kosztowało ok. 20 tys. zł. Komunikacja miejska dysponuje dwiema pługopiaskarkami, koparką i ciągnikiem z pługiem. Z kolei ZGM posiada dwa ciągniki z pługami i posypywarkami oraz trzy mechaniczne odśnieżarki.  Podczas największych opadów to nie wystarczało. Do wywożenia śniegu trzeba było zatrudnić także firmy zewnętrzne.

O tym, jak kosztowna jest zima przekonali się również mieszkańcy. Jarosław Dorociak, prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Sochaczewie powiedział nam, że każda wspólnota lub spółdzielnia sama decyduje, kiedy ogrzewanie ma zostać włączone. Nie ma sztywnych ram czasowych. Nie zmienia to faktu, że wpływy od podmiotów, z którymi PEC ma podpisane umowy wyniosły od października do końca lutego 9 mln zł netto. Prezes  Dorociak przewiduje, że za marzec będzie to kolejne 1,8 mln zł netto.

Do tego należy doliczyć opłaty, jakie mieszkańcy części miasta ogrzewanej przez Geotermię Mazowiecką wnieśli do tego przedsiębiorstwa. Będą one znane za kilka dni.

Wiemy natomiast, ile za ogrzewanie zapłaciła największa sochaczewska mieszkaniówka. Stanisław Dziekoński, prezes SM L-W powiedział nam, iż suma opłat za centralne ogrzewanie w budynkach spółdzielczych wyniosła ponad 5 mln zł, w tym 865 tys. to opłata stała.

– Za ogrzewanie płacę przez cały rok. Miesięcznie jest to przeważnie 200 – 300 zł. A są takie miesiące, że opłata wynosi poniżej 200 zł. Tak było np. w październiku – twierdzi mieszkaniec ul. Senatorskiej. Lokatorka budynków na osiedlu Polna płaci co prawda tylko w sezonie zimowym, ale za to miesięczne rachunki od października do marca wahają się od 400 do 500 zł.

Koszty związane z zimą odczuli także posiadacze domów jednorodzinnych. Zależnie od powierzchni,  rodzaju paliwa i stopnia ocieplenia budynku, musieli wydać od 600 do 1200 zł miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że w mieście jest ok. 4,5 tys. takich budynków daje to kolosalne koszty. 

Więcej we wtorkowym numerze. 

Jolanta Sosnowska

A A A
28.03.2013
godz.15:27
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość