przejdź do Sochaczew.pl
167545 odwiedzin
Na szczudłach dla Kuby

W maju chcą pokonać pół Polski na szczudłach. Odbędzie się to w ramach charytatywnej akcji mającej zachęcić do pomocy choremu na serce Kubie Sajdakowi, o którym wielokrotnie pisaliśmy już na łamach „Ziemi”.

Grzegorz Zażdżyk i Jeremiasz Aftyka wybierają się na 400-kilometrowy spacer. Podróż dokumentować, a także zabezpieczać od strony technicznej będzie Marcin Szmidt.

- Jest to dla nas wyzwanie, ale przede to wszystkim próba zwrócenia uwagi na kogoś, kto potrzebuje pomocy. Celem projektu jest wsparcie Jakuba Sajdaka, oraz pokonanie własnych słabości, a także pokazanie całemu światu, że nie ma rzeczy niemożliwych - mówią. - Was, drodzy mieszkańcy Sochaczewa i okolic szczególnie zachęcamy do tego byście towarzyszyli nam podczas imprezy rozpoczynającej. Więcej informacji na ten temat wkrótce zamieścimy na  Facebooku na stronie „Do Gdyni na szczudłach”. Wpisując to samo hasło w wyszukiwarce You Tube można obejrzeć filmik zapowiadajmy nasze przedsięwzięcie.

W drodze do Gdyni szczudlarze będą mieć przy sobie puszki, do których zbierane będą fundusze na rehabilitację Kuby. Najważniejsze będzie jednak nagłośnienie sprawy i pozyskanie w ten sposób kolejnych darczyńców. Organizatorzy przyznają, że na hasło „operacja” ludzie chętniej wspomagają chore osoby. Tymczasem niemniej ważne jest to, co dzieje się bezpośrednio po zabiegu. W przypadku Kuby, by operacja faktycznie była skuteczna, potrzebna jest seria turnusów rehabilitacyjnych, która powinna potrwać dwa lata. Jeden wyjazd to wydatek rzędu 2,5 tys. zł.

W drodze do Gdyni sochaczewscy szczudlarze, oprócz szeregu mniejszych miejscowości,  przejdą min. przez Płock, Toruń i Włocławek. To ich pierwsze tego typu przedsięwzięcie. Umiejętności organizatorów, którzy są równocześnie członkami znanej grupy L’ombelico del Mondo,  podziwiać mogliśmy już podczas ubiegłorocznego festiwalu „Ulicznicy”. Obecnie biorą udział Muscat Festival w Omanie, jednym z najbardziej multikulturowych wydarzeń artystycznych świata arabskiego. Tuż po powrocie przystąpią do intensywnych przygotowań do przedsięwzięcia wspierającego czteroletniego Kubę.

Przypomnijmy, że urodził się on z niedorozwojem lewego serca (HLHS). Jego bliscy walcząc o jego zdrowie przeszli już bardzo długą drogę.  Jednym z największych sukcesów było zebranie ponad 36 tys.  Euro na operację w Muenster. Odbyła się ona bez najmniejszych komplikacji, a Kuba błyskawicznie zaczął dochodzić do siebie. Nie ma się jednak co oszukiwać. Zabieg stanowił milowy, ale nie ostatni krok w rekonwalescencji Kuby. Musi on nieustannie podlegać kosztownej rehabilitacji. Jej koszt to około 50 tys. zł. Dlatego też nadal trwa zbiórka pieniędzy. Jest ona prowadzona  za pośrednictwem fundacji „Serce Dziecka” im. Diny Radziwiłłowej. Wiele informacji na temat historii Jakuba Sajdaka znaleźć można na stronie internetowej -http://www.facebook.com/pomoz.mojemu.sercu.

Każdy, kto chciałby wesprzeć leczenie Kuby, może kierować pomoc finansową na konto: Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej, ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa, nr konta na wpłaty złotowe PL 57 1160 2202 0000 0002 0905 3111, nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272, SWIFT BIGBPLPW, koniecznie z dopiskiem: Jakub Sajdak. Fundacja prowadzi również zbiórkę 1 proc. podatku, który można przekazywać w rozliczeniu rocznym PIT. Należy podać nim KRS: 0000266644, a w polu informacji dodatkowych wpisać  „Jakub Sajdak”.

Agnieszka Poryszewska

 

A A A
11.03.2013
godz.08:52
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość