przejdź do Sochaczew.pl
167512 odwiedzin
Rockowy grudzień w Przystani

Grudzień pomimo minusowych temperatur był bardzo gorący w Przystani nad Bzurą. Dwa piątkowe wieczory wypełnione były ostrym graniem. Pierwszy z nich miał charakter typowo hardcorowy, a drugi, bardziej zróżnicowany stylistycznie, przypominał rockową prywatkę.

Rycerze pogo

Piątkowy mroźny wieczór 14 grudnia przystań nad Bzurą ponownie stała się miejscem, gdzie zapanowała tropikalna atmosfera.

Jako pierwsi zaprezentowali swoją muzykę Cast In Iron. Energetyczne granie pobudziło do tańca rycerzy pogo. Ostry wir porywał kolejnych chętnych, a „trup słał się gęsto”. Jako drudzy zaprezentowali się wrocławianie z Guantanamo Party Program. Dla mnie byli gwiazdą wieczoru. Trochę mroczny, trochę psychodeliczny i mocno zagrany sludge dostarczył sporo fajnych estetycznych odczuć. Frontman GPP Dariusz Liboski nie życzył sobie pogo podczas koncertu i … publiczność z pokorą spełniła jego prośbę. Po nich na scenie pojawił się Bullet Belt. Zrobiło się bardzo głośno, a do akcji ponownie wkroczyli fani pogowania. Swoje maksimum szaleńcze dance macabre osiągnęło podczas występu Deathrow. W pewnym momencie trudno było powiedzieć kto występuje, a kto poguje. Mieszany duet wokalistów ostro zdzierał gardła, a publika z pełnym zaangażowaniem „robiła za chórki”. Kolejny koncert w przystani zakończył znany już w naszym mieście stołeczny Hard to Breathe. Na imprezie było sporo ludzi, co świadczy o niezłej kondycji undergroundu made in Socho.

Świętowali koniec świata

Tydzień później fani szeroko rozumianego rocka świętowali koniec świata. Rozpoczęła Fobia, która wyraźnie zmierza w kierunku punk-rocka. Młodziaki zagrali kilka fajnych kawałków, które przypominały stare, dobre czasy. Po nich na scenie zameldował się Detoxification. Niestety słabo nagłośniony był wokal Grześka Ptaszka, a on w dużej mierze stanowi o wartości zespołu. Piekielne jęki dotarły (choć z wielkim trudem) do rozbawionej publiczności żegnając stary świat. O godzinie 21.12 zaczął grać Pacierz i tym samym powitał Nowy Wspaniały Świat, który właśnie się rozpoczął. Kapela zrobiła ogromny krok naprzód, a dokooptowany do składu gitarzysta Chrzanek z pewnością wzbogacił brzmienie. Pacierz obok swoich punkowych modlitw wykonał, ze specjalną dedykacją dla Leszka „Pająka” Stepczyńskiego, kawałek Detonatora BN – „Wszystko jest piękne”. 

Więcej w najnowszej "Ziemi".

et

A A A
28.12.2012
godz.08:51
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość