przejdź do Sochaczew.pl
140514 odwiedzin
Wreszcie osuszą muzeum

Od początku istnienia Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w XIX wiecznym zabytkowym budynku jego dyrektor i pracownicy borykali się z problemem wody i wilgoci. Niebawem, dzięki finansowej pomocy ze strony miasta, powinno się to zmienić.

Jak mówi dyrektor Maciej Wojewoda, kiedy wprowadzili się tu po remoncie, od razu pojawiły się kłopoty z wilgocią, która wchodziła na ściany piwnic. A ponieważ początkowo znajdowała się tam bardzo ciekawa wystawa archeologiczna, musieli coś zrobić, żeby tę wilgoć zlikwidować. Położone zostały specjalne tynki, które miały ją absorbować. To sprawiło, że przez 2-3 lata był spokój. Po tym okresie znów na ścianach pojawiła się sól i zaczął odpadać tynk. Nie można więc było w piwnicy urządzać żadnych wystaw. Wilgoć na to nie pozwalała. Znalazł  tam zatem  miejsce Klub Kolekcjonerów.

Kolejnym krokiem było zastosowanie w oknach wywietrzników. Zamiast szyb wstawione zostały kratki powodujące ciągły obieg powietrza, które również w jakimś stopniu osuszało. To jednak nie wystarczyło, zastosowano więc listwy elektryczne w tych miejscach, gdzie występowała największa wilgoć.

 - Muzeum wiele razy zwracało się do burmistrzów o pomoc, ale zawsze brakowało pieniędzy - mówi Maciej Wojewoda. - Wreszcie w tym roku pojawiła się szansa na wykonanie remontu. Burmistrz Piotr Osiecki przeznaczył na ten cel z budżetu miasta ponad 300 tysięcy złotych. Poprzedził go szereg badań, by stwierdzić, w którym miejscu pod ziemią znajduje się największy zbiornik wodny. Następnie zdecydowano, żeby wokół budynku zrobić opaskę drenażową, która pozwoli na zniwelowanie tych wód. Mam nadzieję, że prowadzone obecnie pod nadzorem konserwatora zabytków dr. Cezarego Głuszka oraz Krzysztofa Korniluka, autora projektu drenażu opaskowego  prace pozwolą na ustabilizowanie się budynku.

Po przetargu na wykonanie drenażu odwadniającego wyłoniona została firma Zakład Budowlano - Remontowy Stanisław Krygier z Sochaczewa. Jest to specjalistyczna ekipa, która remontowała już wiele zabytkowych budynków. Jak powiedział nam inż. Krygier, pod muzeum przepływają podskórne wody napływowe, powodujące podsączanie murów i ich niszczenie. W celu osuszenia zastosowany został drenaż opaskowy poniżej poziomu istniejącej posadzki, który ma odprowadzić te wody do kanalizacji deszczowej. Prace odbywają się w głębokich, do prawie 4 metrów, wykopach ziemnych.

Dodatkowo położone zostały trzy warstwy specjalnego środka firmy Remers, stosowanego przy zabytkach. Jedna z nich likwiduje wywołane oddziaływaniem wód zasolenie ścian i  zobojętnia powierzchnię, następne jeszcze dodatkowo je zabezpieczają. Końcowym efektem jest uzyskanie minimum 3-milimetrowej warstwy gumowej powłoki. Prace rozpoczęły się 3 września, a zakończenie przewidywane jest na koniec listopada.

Dyrektor Wojewoda cieszy się z remontu, choć zdaje sobie sprawę z tego, że wysychanie ścian potrwa jeszcze wiele miesięcy. Ale, jak mówi, przynajmniej nie będą już jak gąbka wciągały wody.

Więcej w najnowszej "Ziemi".

A A A
09.10.2012
godz.08:33
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość