przejdź do Sochaczew.pl
152888 odwiedzin
Sochaczew mówi „nie” przemocy

„Mąż miał zły humor i znowu mnie uderzył. Mam zabrać rzeczy i wyprowadzić się? Wszyscy mówią, że jest dobrym człowiekiem, bo dba o dom, chodzi na wywiadówki i jest szanowanym pracownikiem. Nie wiem, co mam myśleć i gdzie się udać.” Wiele podobnych historii wysłuchaliśmy już w naszej redakcji. Tylko w tym roku w Sochaczewie założono 69 niebieskich kart.

 

Od ponad roku na ternie Sochaczewa działa Zespół Interdyscyplinarny ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Przez ten czas zajmował się on prawie 80 przypadkami przemocy objętymi procedurą niebieskiej karty. Pomagał bitym żonom, matkom, osobom starszym,  dzieciom i młodzieży. Pracował z ofiarami różnych form przemocy: fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Spotykał sie z ludźmi z nizin społecznych, ale też mieszkańcami ekskluzywnych wilii. Właśnie wdraża on nowy projekt mający na celu zwiększenie skuteczności swoich działań.

 

Prokurator razy cztery

Zadaniem zespołu jest koordynowanie działań wszystkich instytucji zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie.  Jego przewodniczący, po otrzymaniu formularza  niebieskiej karty lub zgłoszenia o podejrzeniu występowania przemocy w rodzinie powołuje tzw. grupę roboczą. W jej  skład wchodzą m. in.  dzielnicowy, pedagog szkolny, pracownik socjalny czy kurator sądowy. Z ich udziałem odbywa się spotkanie, na które zapraszane są osoby, co do których istnieje podejrzenie, że doznają przemocy lub stosują przemoc. Grupy robocze spotykają się systematycznie. Prace prowadzone są w zależności od ilości zgłoszonych przypadków. Zespół działa przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Sochaczewie.

- Ponieważ najczęściej zaistniała sytuacja łączy się z nadużywaniem alkoholu lub narkotyków, zapoznajemy osobę z możliwościami podjęcia terapii, zerwania z nałogiem. Wyjaśniamy jej jakie konsekwencje prawne mogą ją spotkać - mówi przewodnicząca zespołu, a jednocześnie kierownik działu pomocy rodzinie MOPS, Anna Kuzińska. - Jeżeli nie odnosi to skutku, a mamy informacje, że przemoc trwa nadal, składamy zawiadomienie do prokuratury. Do tej pory złożyliśmy je cztery razy.

 

Mówimy „dość”

Anna Kuzińska przyznaje, że temat przemocy domowej  jest trudny. Wielokrotnie zdarza się, że ofiary zmieniają zdanie i wycofują zgłoszenie. Tak naprawdę trudno jest też ocenić skuteczność prowadzonych przez zespół działań. Potwierdza to pracująca w ośrodku psycholog Agnieszka Parzydeł.

- Cofanie oskarżeń to jedna sprawa. Inna dotyczy tego, że sprawca przemocy może wrócić do jej stosowania nawet po latach. Możemy wyprowadzić rodzinę na prostą, a za jakiś czas całkiem realne jest to, że problem się powróci - twierdzi. - Wtedy do MOPS może nawet nie wpłynąć zgłoszenie tej sprawy. Niestety nie mamy szans dowiedzieć się o wszystkim. Nie będziemy przecież przychodzić do sochaczewskich domów i pytać, czy przypadkiem nie jest  stosowana tam przemoc.

Dlatego też tak ważna jest profilaktyka i zwiększenie efektywności działań zespołu. Odbywać będzie się  to w ramach projektu „Sochaczew Przeciw Przemocy”. Został on zorganizowany dzięki pozyskanym za pośrednictwem sochaczewskiego ratusza środkom  z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. 

Więcej w kolejnej "Ziemi".

Agnieszka Poryszewska

A A A
05.10.2012
godz.08:48
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość