przejdź do Sochaczew.pl
167512 odwiedzin
W 10 dni stracili ponad 200 tysięcy

W nieco ponad tydzień oszuści zaatakowali jedenaście razy. Mimo licznych kampanii informacyjnych dotyczących przestępców działających tzw. metodą na wnuczka, udało im się wyłudzić 220 tys. zł. Policja poszukuje winnych.

- Mimo licznych apeli policji, wielu komunikatów w lokalnych mediach i spotkań z seniorami, nadal dochodzi do przestępstw na szkodę osób starszych, które niejednokrotnie tracą oszczędności całego życia, przekazując je obcym osobom, konspiracyjnie pozostawiając w koszach na śmieci lub innych wskazanych przez przestępców miejscach.   Kilku   mieszkańców powiatu sochaczewskiego, aby zdobyć pieniądze, zaciągnęło nawet kredyty w bankach - mówi oficer prasowy KPP w Sochaczewie, mł. asp. Agnieszka Dzik.

Wzmożona aktywność przestępców rozpoczęła się pod koniec ubiegłego miesiąca. 30 października 74-letnia kobieta wypłaciła oszustom 40.000 zł. Następnego dnia, tym razem 81-letnia sochaczewianka, oddała kolejne 40.000 zł. Niecały tydzień później przestępcy znowu zaatakowali i po trzech nieudanych próbach trafili na 70-latkę, która wypłaciła im 120.000 zł. Dwa dni później, 8 listopada, przestępcy spróbowali po raz kolejny i po czterech nieudanych próbach zmanipulowali 82-latkę, która przekazała im 20.000 zł.

Oszuści wymyślili rozmaite sposoby na odbieranie wyłudzonej gotówki. Najbardziej ryzykowne jest odbieranie jej osobiście, dlatego seniorzy często są instruowani, by pozostawili kopertę w miejscu ogólnodostępnym. Pieniądze są chowane w koszu na śmieci przy ruchliwej ulicy, umieszczane przy kole zaparkowanego samochodu, a nawet wyrzucane w worku przez okno mieszkania.

Z danych zajmującego się tego typu przestępstwami specjalnego zespołu powołanego przy Komendzie Stołecznej Policji wynika, że ponad 90 proc. połączeń do polskich seniorów wykonywanych jest z zagranicy. Dlatego tak trudno rozbić całą szajkę złodziei.

Metoda   na   wnuczka ewoluowała wielokrotnie. Oszuści reagują na prowadzone przez policję akcje profilaktyczne. Przestępca potrafi dziś wykonać dodatkowy telefon do seniora, zaraz po nieudanej próbie oszukania go „na wnuczka” i podać się za policjanta, który rzekomo rozpracowuje grupę oszustów. Prosi o przekazanie pieniędzy dzwoniącym przed chwilą oszustom, co ma pozwolić na zatrzymanie ich na gorącym uczynku. Wspólne dla wszystkich metod jest wmawianie seniorom, że liczy się pośpiech, tak żeby oszukiwana osoba nie miała czasu do namysłu.

Po tym, jak policja przeprowadziła szkolenia dla pracowników banków i poprosiła o szczególną uwagę w przypadkach, kiedy osoba starsza chce wypłacić dużą kwotę pieniędzy, oszustwo na policjanta czy funkcjonariusza CBŚP albo na prokuratora często łączone jest z wymyśloną historią o pracownikach banku. Na przykład przestępca telefonujący do starszej osoby podaje się za przedstawiciela organów ścigania i informuje emeryta, że w jego banku pracują oszuści zamierzający ukraść zgromadzone na kontach oszczędności. Instruuje seniora, jak ma się ustrzec przed utratą pieniędzy - najczęściej chodzi o ich wypłacenie i przekazanie rzekomemu pracownikowi policji, który ma je „zabezpieczyć”. Senior dowiaduje się przy tym, że kasjer współpracuje ze złodziejami i zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do wypłacenia gotówki.

Sochaczewska   policja podejmuje kolejne działania profilaktyczne. Regularnie już funkcjonariusze spotykają się z seniorami i informują, jak należy się zachować, kiedy ktoś przez telefon prosi o pieniądze. Tłumaczą, że zanim pokrzywdzony wykręci numer 997 lub 112, by zweryfikować otrzymane przez telefon informacje, lub nawet powiadomić o próbie oszustwa, powinien się poprawnie rozłączyć z oszustem. Niewiele osób wie, że telefon stacjonarny podtrzymuje połączenie jeszcze 30 sekund po odłożeniu słuchawki, jeśli druga strona rozmowy jej nie odłoży. Fakt ten wykorzystują naciągacze, którzy sami sugerują seniorowi, by rozłączył się i potwierdził informacje o zmyślonej akcji pod numerem alarmowym. Emeryt nie ma świadomości, że na linii wciąż ma oszusta, który zmienionym głosem podaje się za dyżurnego policji i potwierdza opowiedzianą wcześniej historię.

Jednak kluczową rolę w działaniach prewencyjnych, oprócz policji, odgrywa najbliższa rodzina potencjalnych ofiar oszustów.

- Trzeba rozmawiać z bliskimi. Tłumaczyć, że w bankach nie pracują oszuści, że nie ma takiej możliwości, by jakakolwiek prowadzona przez policję akcja mogła narażać czyjś majątek, więc policjant nigdy nie poprosi o pieniądze albo przekazanie ich komukolwiek. Nie ma wreszcie możliwości, by policjanci telefonicznie kontaktowali się z seniorami. Prawdziwy policjant zawsze zjawi się osobiście i odpowiednio wylegitymuje. O pieniądze nigdy nie proszą także prokuratorzy, sędziowie itd. Dlatego jeżeli ktoś do nas dzwoni i chce pieniędzy, z góry można założyć, że dzwoni oszust - tłumaczy Agnieszka Dzik. - Pamiętajmy przy tym, że nie należy skupiać się tylko i wyłącznie na jednej lub dwóch metodach działania sprawców. One są rożne, cały czas się zmieniają i nie jest możliwe przytoczenie wszystkich.

Policjanci   coraz   częściej słyszą, nawet od seniorów, że temat jest już nudny i omówiony na wszelkie możliwe sposoby.

- Ostatnie wydarzenia pokazują coś zupełnie innego - mówi Agnieszka Dzik. - Te ponad 200 tysięcy zł strat nie wzięło się znikąd. Wygląda wręcz na to, że wciąż mówi się o tym za mało, skoro przestępcy mogą wyłudzić takie kwoty w zaledwie kilka dni - dodaje.

Dlatego policjanci nie przestają zwracać uwagi na problem przy każdej możliwej okazji. Funkcjonariusze działającego w Sochaczewie Zespołu do Spraw Nieletnich, podczas spotkań z rodzicami w szkołach proszą, żeby uczulili oni na problem swoich rodziców. Komendant KPP wystosował list, który czytany ma być w kościołach w powiecie sochaczewskim po mszach. Policja stara się dotrzeć do potencjalnych ofiar wszelkimi możliwymi sposobami.

Funkcjonariusze   nie ograniczają się tylko do szerokiej profilaktyki. Po ostatnich oszustwach prowadzą intensywne działania we współpracy z komendami z całego kraju. Dysponują wizerunkami dwóch osób, które prawdopodobnie odebrały pieniądze od seniorów. Zamieszczamy je poniżej. Każdy, kto rozpoznaje te osoby, proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z Komendą Powiatową Policji w Sochaczewie, ul. 1 Maja 10, 96-500 Sochaczew.

Informacje można przekazać również dzwoniąc na numer 46 863 72 22 lub pisząc na adres: kppsochaczew@ra.policja.gov.pl

Sebastian Stępień
sebastian.stepien@sochaczew.pl

 

A A A
19.11.2019
godz.12:42
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość