przejdź do Sochaczew.pl
141126 odwiedzin
Rysuj, rysuj, rysuj!

 

Dokładnie 30 lat temu w Miejskim Ośrodku Kultury swoje podwoje otworzyła pierwsza sekcja plastyczna i Klub Plastyka w Sochaczewie. Dzięki zaangażowniu malarki Barbary Jachimowicz stały się one prawdziwą kuźnią talentów. Kilkudziesięciu podopiecznych ukończyło  szkoły plastyczne, a sztuka stała się nie tylko ich zawodem, ale i sposobem na życie.

W pracowni można się uczyć malarstwa, rysunku, jak i  technik warsztatowych. Plastycy uczestniczą w plenerach, konkursach, wystawach plastycznych, indywidualnych i zbiorowych, które odbywają się  na terenie całego kraju. W wielu przypadkach praca z instruktorem jest ukierunkowana na  przygotowanie do pomyślnego zdania egzaminu do średnich i wyższych szkół plastycznych.

- Jeżeli ktoś ma potencjał i chce kontynuować naukę staram się mu pomóc ze wszystkich sił. Doskonalimy technikę, przygotowujemy prace do tzw. teczki - wyjaśnia Barbara Jachimowicz. - Zasadą jest to, że, ubiegając się o przyjęcie do szkoły, trzeba mieć dobry warsztat. Mówiąc najprościej trzeba umieć prawidłowo wykonać określone zadnia, np. narysować martwą naturę. Potem, z biegiem lat, pracuje się już nad samym artyzmem, czyli malowaniem „z duszą". Nie ukrywam, że,  dostanie się na studia plastyczne jest wyjątkowo trudne. Na jedno miejsce przypada około 30 kandydatów.

Rozmalowana ręka

Gdy egzamin staje się nieodległą perspektywą, jedną z metod przygotowania adepta staje się „pokazowe" malowanie. Barbara Jachimowicz tworzy wtedy równolegle ze swoim podopiecznym, malując tak, jak by sama zdawała na akademię.

- Uważam, że w ten sposób mogę najbardziej realistycznie pokazać, o co tak naprawdę chodzi w egzaminie. Staram się malować tak, jak to ja  ubiegałabym  się o indeks - wyjaśnia.

Efekty tak intensywnych przygotowań są widoczne. Kilkudziesięciu podopiecznych Barbary Jachimowicz skończyło wyższe szkoły plastyczne. Wielu - licea plastyczne, głównie słynne liceum w Nałęczowie.

- Na każdym kroku podkreślam, że ważne jest „rozmalowanie ręki". W tym celu należy jak najwięcej ćwiczyć - mówi. - Najlepszą odpowiedzią na pytanie: co trzeba zrobić by dobrze malować, jest ta, której udzielił kiedyś Leonardo da Vinci. Powiedział zaledwie trzy słowa: rysuj, rysuj, rysuj.

Oczywiście nie każdy, kto pojawi się na zajęciach prowadzonych w MOK przy ul. Żeromskiego 8 musi stawiać na profesjonalizm i dalszą edukację w tym kierunku. Warsztaty są  otwarte dla wszystkich chętnych. Nie ma na nich opłat, zapisów czy listy obecności.

Pełen tekst w najnowszej "Ziemi".

Agnieszka Poryszewska

A A A
18.07.2012
godz.11:37
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość