przejdź do Sochaczew.pl
152856 odwiedzin
Rock and Ball

W piątek, trzynastego lipca na chodakowskim stadionie MOSiR swój pierwszy letni trening mieli piłkarze Bzury Chodaków. Na zajęcia stawiło się trzynastu zawodników (w tym dwie nowe twarze), którzy rozpoczęli przygotowania do gry w IV lidze. Pierwsze zajęcia nie były zbyt intensywne ale z pewnością na następnych trzeba będzie wylać więcej potu. Po treningu spotkałem się z trenerem biało-zielonych Grzegorzem Szypszakiem, z którym porozmawiałem nie tylko o futbolu.

Tomasz Ertman: Co czułeś po ostatnim gwizdku w minionym sezonie?

Grzegorz Szypszak: Wielką radość i satysfakcję z tego, że warto było przez rok pracować z tak fajną drużyną.

Tomasz Ertman: Czy było to uczucie podobne do tego co przeżywasz na koncertach AC/DC, Judas Priest czy Motorhead?

Grzegorz Szypszak: Myślę, że piłkarskie doznania były bardziej ekscytujące, gdyż po raz pierwszy byłem w roli trenera. Aczkolwiek koncerty rockowe dostarczają także dużo emocji.

Tomasz Ertman: Czy są jakieś punkty wspólne pomiędzy futbolem i rockiem?

Grzegorz Szypszak: Jest ich sporo. Po pierwsze adrenalina. Po drugie ekspresja i w meczu i na koncercie. Poza tym wielu muzyków rockowych to wielce fani futbolu, a nawet nieźli piłkarze. Na przykład basista Iron Maiden Steve Harris, który od najmłodszych lat interesował się piłką nożną i ją trenował w West Ham United, a do dzisiaj jest fanem tego klubu.

Tomasz Ertman: Jak będą przebiegały przygotowania do zbliżającego się sezonu i czy nadal będziesz trenerem pierwszej drużyny Bzury?

Grzegorz Szypszak: Przygotowania zaczęliśmy dzisiaj, w piątek 13 lipca. Na zajęciach było 13 zawodników. Ten fakt przyjmuję jako szczęśliwą monetę. O tym czy będę mógł być trenerem zadecyduje MZPN, który może mi warunkowo przyznać licencję. Wtedy będę musiał rozpocząć kurs trenerski. Mam także nadzieję, że prezesowi klubu Józefowi Szajewskiemu uda się załatwić skrócenie karencji, która w moim przypadku trwała by jeszcze dwa lata (chodzi o czas pomiędzy zakończeniem jednego kursu, a rozpoczęciem następnego dającego wyższe uprawnienia – przyp. red.). Na razie będziemy trenować cztery razy w tygodniu. Po tym okresie odbędzie się 10-dniowy obóz dochodzeniowy. Będziemy także sporo grali. 21 lipca wystartujemy w turnieju w Ciółkowie. Następnie zagramy z: LKS Chlebnia (22.07), Żyrardowianką Żyrardów (2.08) oraz Mszczonowianką Mszczonów (4.08). Wszystkie sparingi odbędą się w Chodakowie. Prawdopodobnie odbędą się jeszcze dwa mecze kontrolne. Obecnie są dogrywani rywale i terminy.

Tomasz Ertman: Jakie zmiany kadrowe nastąpią w drużynie, którą trenujesz?

Grzegorz Szypszak: Z zespołu odchodzi Radosław Stencel i Marcin Chmielak. Prawdopodobnie trafią do Żyrardowianki. O wzmocnieniach za wcześnie jeszcze mówić chociaż jest kilku piłkarzy zainteresowanych grą w naszych barwach.

Tomasz Ertman: Jakie Twoje cechy spowodowały, że tak dobrze potrafiłeś scalić drużynę Bzury?

Grzegorz Szypszak: To nie jest do mnie pytanie, a raczej do moich zawodników.

Tomasz Ertman: Jakie cechy swoich piłkarzy cenisz najbardziej?
Grzegorz Szypszak: Przede wszystkim chłopaki potrafili stworzyć dobrze rozumiejący się kolektyw. Są drużyną mocną psychicznie, która w trudnych momentach nie załamywała się i walczyła o zwycięstwo do końca. Przykładami takich meczów są potyczki z Kormoranem Łąck i pierwszy baraż ze Żbikiem. W pierwszym meczu naszemu bramkarzowi Pawłowi Radzio złamano nogę. Grając w dziesiątkę potrafiliśmy strzelić zwycięskiego gola. Pierwszy baraż ze Żbikiem kończyliśmy w ośmiu. Ten mecz także wygraliśmy. Drużyna swoim zaangażowaniem i uporem doprowadziła do oczekiwanego przez wiele lat (19 – przyp. red.) awansu do IV ligi. Nie zabrakło w zespole także kilku indywidualności, które wielokrotnie przesądzały o korzystnym dla nas wyniku. Z pewnością są to: Radosław Stencel (najlepszy strzelec Bzury – przyp. red.), Kamil Celeda, Rafał Walczak oraz Jarosław Stencel.

Tomasz Ertman: Czy znajdziesz teraz czas na kilka dni wakacji oraz na wypad na koncert?
Grzegorz Szypszak: Na wakacje raczej nie uda mi się wyjechać ale na koncert się wyrwę. 27 lipca na lotnisku Bemowo będzie grał Red Hot Chili Peppers. Mam nadzieję, że tam dotrę.

Więcej w najnoszej "Ziemi Sochaczewskiej".

A A A
17.07.2012
godz.09:15
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość