przejdź do Sochaczew.pl
167675 odwiedzin
Doroczne święto wojska

29 marca, 37. Sochaczewski dywizjon rakietowy Obrony Powietrznej obchodził swoje święto. Jednostka powstała na mocy Rozkazu Dowódcy Sił Powietrznych Nr PF – 95 z 31 marca 2011 r. Tradycyjnie już obchody rozpoczęła msza święta odprawiona w kościele parafii św. Wawrzyńca w Sochaczewie. Ich kulminacja wraz z defiladą odbyła się w miejscu stacjonowania dywizjonu w Bielicach.

Wśród gości obchodów pojawili się m.in. dowódca 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej gen. bryg. Andrzej Dąbrowski wraz ze swoim zastępcą płk dypl. Grzegorzem Zarębą oraz dowódca 37. dr OP ppłk Andrzej Stachurzewski, burmistrz Piotr Osiecki i jego zastępcy Marek Fergiński i Dariusz Dobrowolski, Anna Ulicka z zarządu rady powiatu, prezydent Żyrardowa Lucjan Chrzanowski, komendanci służb mundurowych Michał Safiański i Piotr Piątkowski, a także samorządowcy ziemi sochaczewskiej.

Rozpoczynającą obchody mszę świętą prowadził ksiądz kapelan mjr. Janusz Kłopot. W przygotowanym na tę okoliczność kazaniu podkreślił znaczenie słów "Bóg, Honor, Ojczyzna", znajdujących się na sztandarach Wojska Polskiego.

W jednostce w Bielicach z okazji święta 37. dr OP odbył się dzień otwarty dla szkół z terenu powiatu sochaczewskiego. Dzieci mogły z bliska obejrzeć sprzęt wojskowy, a nawet usiąść za kierownicami wojskowych pojazdów szkoleniowych. Zainteresowaniem cieszyły się nie tylko wozy bojowe, ale także pojazdy ratownicze.

W części oficjalnej zebrani mogli obejrzeć prezentację oddziałów i wojskową defiladę. Nie zabrakło również wręczenia nagród dla wyróżniających się żołnierzy, jak i pamiątkowych medali i statuetek. Burmistrz Marek Fergiński w imieniu starosty Jolanty Gonty i burmistrza Piotra Osieckiego, odczytał pamiątkowy list adresowany do ppłk Andrzeja Stachurzewskiego z okazji święta dowodzonej przez niego jednostki. (seb)

 

 

Treść pamiątkowego listy do ppłk Andrzeja Stachurzewskiego

Kto chce pokoju, musi się zbroić. Historia uczy, że bezpieczne kraje to te, które mają silną armię, dlatego inwestycje w sprzęt, uzbrojenie i szkolenie kadry mają jeden główny cel  - uczynić Polskę bezpieczną. W odróżnieniu od naszych przodków mamy szczęście żyć w czasach wolności i pokoju, ale wolny kraj potrzebuje silnej armii, oddanych, dobrze wyszkolonych, uzbrojonych i  sprawnie dowodzonych żołnierzy, a taka bez wątpienia jest kadra 37. dr OP.
Od ponad siedmiu lat dywizjon stacjonuje w Bielicach, trzy lata temu przyjął wyróżniającą nazwę  "sochaczewski”, jednak szczególne dla jego historii pozostaną dwie daty - 31 marca, czyli święto tej formacji, oraz 9 czerwca 2018 roku, gdy w czasie uroczystego apelu na placu Kościuszki 37. dr OP otrzymał sztandar ufundowany przez mieszkańców ziemi sochaczewskiej. Uroczystość odbyła się w szczególnym czasie, gdy cała Polska obchodziła setną rocznicę odzyskania niepodległości.
W dniu Waszego święta warto przytoczyć słowa generała Stefana Mordacza z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wygłoszone w czasie uroczystości  przekazania sztandaru. Generał przypomniał, że w czasie II wojny światowej spośród około 240 chorągwi w ręce niemieckie wpadło tylko dziesięć, a żadnej nie udało się przejąć w czasie Bitwy nad Bzurą. To dowód niezwykłej dumy, heroiczności, waleczności i odwagi polskiego żołnierza. Dziś do tych pięknych tradycji każdego dnia nawiązuje 37. dr OP, stanowiący część 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
W tym szczególnym dniu życzymy Panu pułkownikowi, całej kadrze i pracownikom cywilnym zadowolenia z pracy, realizacji wszystkich planów i zamierzeń, pewności jutra i satysfakcji z wykonywanych zadań. Dziękujemy jednocześnie za stałą współpracę z samorządami ziemi sochaczewskiej, za Waszą obecność w czasie obchodów najważniejszych wydarzeń patriotycznych, świąt państwowych i szczególnych dla ziemi sochaczewskiej rocznic.

Podpisano:
Starosta Sochaczewski Jolanta Gonta
oraz
Burmistrz Miasta Sochaczew
Piotr Osiecki

A A A
29.03.2019
godz.13:00
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość