przejdź do Sochaczew.pl
118586 odwiedzin
W poszukiwaniu historii

Nikt nie przypuszczał, że przygotowania do stulecia Towarzystwa Przyjaciół Dzieci staną się okazją do ciekawych odkryć z historii miasta, a przede wszystkim powojennego szkolnictwa, które dotychczas nie zostało dokładnie zbadane, a na pewno nie jest powszechnie znane.

Na apel, jaki redakcja wystosowała w jednym z  poprzednich wydań gazety, dotyczący wspomnień o działalności TPD w Sochaczewie w okresie powojennym, zareagowała nasza czytelniczka. Opowiedziała ona historię o białej i czerwonej szkole, przy czym biała szkoła to obecna SP nr 1, czerwona - SP3.

Z opowieści czytelniczki wynikało, że w latach 50. XX w. czerwona szkoła była placówką TPD. Sugestie te próbowała sprawdzić prezes organizacji Teresa Przybylska, która poprosiła o pomoc dyrektora SP3. Krzysztof Werłaty udostępnił stare dokumenty oraz kroniki szkolne i przyznał, że sam od lat próbuje zgłębić temat, ale jest to trudna sprawa.

Okazuje się bowiem, że w sierpniu 1951 r. rzeczywiście zorganizowano szkołę TPD. Jak podaje kronika znajdująca się w „trójce”, zastąpiła ona szkoły podstawowe nr 1 i 2. Czy to znaczy, że przed rokiem 1951 obie szkoły mieściły się w tym samym budynku?

W jednym z ręcznie pisanych protokołów czytamy: „(...) W Sochaczewie pozostały dwie szkoły podstawowe: nr 1, dawniejsza nr 4, i szkoła TPD, w Boryszewie szkoła nr 2, dawniejsza nr 3 - razem 3 szkoły podstawowe.”

Wracając do szkoły TPD, w dokumencie czytamy, że pierwsze spotkanie Rady Pedagogicznej odbyło się 20 sierpnia 1951 r. i jednym z ważniejszych tematów było zachowanie świeckości placówki. W roku szkolnym 1951/52 liczyła ona dokładnie 496 uczniów mieszczących się (jak napisano) w 12 klasach.

Nie wiadomo, jak długo istniała szkoła TPD, wiadomo natomiast, że w 1956 r. posiadała ona numer 3. Świadczą o tym wspomnienia emerytowanych nauczycieli, którzy w tym właśnie roku rozpoczynali pracę, a z którymi skontaktowała się Teresa Przybylska. Na umowach o pracę widniała nazwa: Szkoła Podstawowa nr 3 TPD. Z czasem dopisek TPD przestał funkcjonować.

Prawdopodobnie w latach 50. XX w. wszystkie szkoły, nie tylko ta czerwona, poddane były peerelowskiej propagandzie. Dzieci uczyły się m.in. o roli Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, dobrodziejstwie systemu komunistycznego i przyjaźni ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. W każdym razie nie miało to nic wspólnego z dobrem dziecka.

Tę diagnozę zdaje się potwierdzać przewodniczący zarządu głównego TPD Wiesław Kołak, który w opracowaniu poświęconym historii organizacji pisze: „W 1952 r. (...) władze PRL nakazały likwidację TPD, wychodząc z założenia, wzorem ZSRR , że tylko państwo może zajmować się opieką nad dziećmi,  ich wychowaniem i zdrowiem. Nie pomogły argumenty wskazujące, że decyzja ta jest niesłuszna i  społecznie szkodliwa. Mimo trudnej sytuacji Towarzystwo, będąc oficjalnie w zawieszeniu do 1956 roku,  kontynuowało swoją działalność, ale w bardzo ograniczonym zakresie”.

Wiesław Kołak przypomina także, że „W drugiej połowie lat 50., pod naciskiem działaczy TPD, ówczesne władze polityczne i państwowe wyraziły zgodę na wznowienie działalności Towarzystwa. 26 maja 1957 r. odbył się w Warszawie I Krajowy Zjazd Odrodzonego TPD.”

A co do historii sochaczewskiego szkolnictwa, tematem zainteresował się „Stary Sochaczew”. Być może rozwikła on powojenne losy miejskich szkół.

 

A A A
03.04.2019
godz.15:09
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość