przejdź do Sochaczew.pl
113069 odwiedzin
Handlował fikcyjnym towarem i wpadł

Coraz więcej osób, również w Sochaczewie, rezygnuje z tradycyjnego wyjścia do sklepu na rzecz wygodnego kupowania przez internet.  Podczas takich zakupów, w poszukiwaniu wymarzonej okazji, często zapominają jednak o zachowaniu ostrożności. A na takich klientów czyhają w internecie rozmaici oszuści.

Na szczęście transakcje przeprowadzone w internecie pozostawiają trwały ślad, co często pozwala policji zatrzymać nieuczciwych handlarzy. Tak było w przypadku 27-letniego sochaczewianina, który w grudniu ubiegłego roku wystawił na sprzedaż na jednym z portali społecznościowych dwa rodzaje damskich rowerów. Każdy z nich wycenił na kilkaset złotych. Z uwagi na to, że oferta była wyjątkowo atrakcyjna, jednoślady cieszyły się dużym zainteresowaniem internautów. Krótka wymiana zdań z nieuczciwym sprzedawcą za pośrednictwem portalu, wystarczała często, by klienci decydowali się na zakup płacąc z góry. Szybko okazywało się jednak, że paczka nie nadchodziła, a kontakt z kontrahentem się urywał. Gdy oszukani nie otrzymali roweru, ani zwrotu pieniędzy, powiadamiali policję.

Policyjne śledztwo wykazało, że 27-latek nie prowadził swojej przestępczej działalności tylko na terenie Sochaczewa. Założył kilka kont na znanym portalu społecznościowym i wstawiał ogłoszenia na wielu grupach sprzedażowych. Posługiwał się przy tym kilkoma kontami w różnych bankach.

- Śledczy udowodnili mężczyźnie, że oszukał w ten sposób 18 osób z całej Polski - informuje oficer prasowy KPP w Sochaczewie Agnieszka Dzik. - Podejrzewamy jednak, że pokrzywdzonych może być znacznie więcej. Sochaczewianin usłyszał już zarzuty oszustwa. Za popełniony czyn grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Tylko w ostatnim miesiącu policja otrzymała trzy inne zgłoszenia od osób, które nie otrzymały zamówionych przez internet towarów, mimo że za nie zapłaciły. Okazuje się, że wymyślony przez oszustów asortyment jest bardzo urozmaicony. We wspomnianych zgłoszeniach chodziło na przykład o torebkę znanej marki, klocki do zabawy oraz grę komputerową.

Tymczasem przed tego typu oszustwami można się łatwo ustrzec. W internecie istnieją rankingi sklepów, w których możemy dowiedzieć się, jaką opinią obdarzają je inni internauci. Duże portale aukcyjne, jak Allegro, prowadzą program ubezpieczenia kupujących. Jeśli wykażemy, że towar do nas nie dotarł (w tym celu wystarczy dostarczyć potwierdzenie, że sprawa została zgłoszona na policję, a ta wszczęła śledztwo), portal zwróci nam pieniądze i będzie ich dochodził od sprzedającego.

Warto też dokładnie obejrzeć zdjęcia wystawionego towaru, a jeśli budzi nasze wątpliwości, poprosić sprzedającego o wysłanie kolejnych, zrobionych według naszej prośby (rower oparty o budynek, klocki położone na podłodze w łazience, to o jakie zdjęcie poprosimy zależy tylko od naszej inwencji) np. drogą mailową.

Jeśli jednak wymarzoną okazję znaleźliśmy poza portalami aukcyjnymi i oficjalnymi sklepami internetowymi, a sprzedawca z jakichś powodów nie może zrobić dodatkowych zdjęć, warto wybrać płatność za przesyłkę przy odbiorze.

- Uczciwy sprzedawca nie będzie miał żadnego problemu z wysłaniem nam zamówienia właśnie w takiej formie - mówi Agnieszka Dzik. - Nie wiąże się to dla niego z dodatkowymi kosztami, a każda firma kurierska przewiduje możliwość dostarczenia towaru w ten właśnie sposób. Nawet jeśli kupujący rozmyśli się już po tym, jak towar został wysłany, to sprzedający ryzykuje tylko opłatą za przesyłkę, co często stanowi ułamek wartości wysyłanego towaru.

Radzimy stosować się do kilku prostych zasad: sprawdź sprzedającego, dokładnie przyjrzyj się zdjęciom wystawianego przedmiotu, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości płać tylko przy odbiorze. Może nas to uchronić przed przykrą niespodzianką i koniecznością wizyty w komendzie policji.

Sebastian Stępień
sebastian.stepien@sochaczew.pl

A A A
04.01.2019
godz.09:05
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość