przejdź do Sochaczew.pl
141127 odwiedzin
Zabójstwo ze szczególnym bezsensem

Trudno sobie wyobrazić ogrom tragedii w normalnie funkcjonującej na co dzień rodzinie, kiedy pewnego dnia, bez wyraźnej przyczyny, jeden z jej członków zabija w brutalny sposób swoją ciotkę. Do takiej właśnie sytuacji doszło w Sochaczewie we wtorek 13 listopada. Zabójca sam zawiadomił policję, na którą czekał na miejscu popełnienia przestępstwa.

- We wtorek 13 listopada na numer alarmowy zadzwonił 41-letni mężczyzna, który powiadomił o zabójstwie swojej krewnej. Funkcjonariusze, którzy byli na miejscu już po kilku minutach, znaleźli w mieszkaniu nieprzytomną i ciężko ranną kobietę. Karetka pogotowia zabrała ją do szpitala, ale, mimo wysiłków lekarzy, kobieta zmarła - relacjonuje oficer prasowy KPP w Sochaczewie Agnieszka Dzik.

Jak się dowiedzieliśmy, funkcjonariusze kierowali się na miejsce zgłoszenia w poczuciu, że mają do czynienia z ponurym żartem. Dopiero na miejscu przekonali się o ogromie tragedii. Poszkodowana kobieta odniosła ciężkie rany głowy zadane młotkiem. Fakt, że trzymała się jeszcze przy życiu, zszokował nawet lekarzy, w których ręce trafiła. Po niedługim czasie, mimo wielu prób reanimacji, ofiara zmarła.

Mundurowi   zatrzymali 41-latka i osadzili w policyjnym areszcie. Wykonali także szereg czynności, mających na celu zabezpieczenie materiału dowodowego na miejscu przestępstwa.

Podczas składania wyjaśnień w prokuraturze mężczyzna zachowywał się całkowicie normalnie. Miał świadomość tego, co zrobił i był z nim logiczny kontakt. Stwierdził przy tym, że zabicie swojej krewnej planował od dawna i czekał tylko na najlepszą ku temu okazję.

Jak się okazało, od dłuższego czasu leczył się psychiatrycznie. Niecodzienność sytuacji oraz motyw, jaki podał podejrzany w swoich wyjaśnieniach, sprawiły, że prokuratura zdecydowała o zasięgnięciu opinii biegłych, którzy mają wypowiedzieć się o poczytalności zatrzymanego.

- Zwrócimy się o opinię do dwóch biegłych, przy czym, z uwagi na złożoność sytuacji, już spodziewamy się wniosku o umieszczenie podejrzanego na obserwacji - powiedziała nam szefowa sochaczewskiej prokuratury Joanna Szymaniak. - Dodatkowo przeprowadzona została sekcja zwłok, która wykazała ponad wszelką wątpliwość, że do zgonu doszło w wyniku odniesionych obrażeń. Zleciliśmy również badania DNA materiału zebranego na miejscu przestępstwa.

Od wyniku obserwacji mężczyzny może zależeć, czy czeka go proces przed sądem, czy leczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Prokuratura nie ma za to wątpliwości co do klasyfikacji prawnej czynu. Było to zabójstwo. Mimo że ofiara jeszcze żyła, kiedy na miejscu zdarzenia pojawiła się policja, nie może być mowy o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. W końcu, jak zeznał sam podejrzany, zabójstwo planował od dawna, więc uderzał z zamiarem pozbawienia życia.

W piątek 16 listopada, podejrzany został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Sochaczewie, który zdecydował o zastosowaniu wobec niego aresztu - spędzi w nim najbliższe trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

 

A A A
19.11.2018
godz.09:30
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość