przejdź do Sochaczew.pl
167511 odwiedzin
Musimy wrócić do Ekstraligi

Rugby Club Orkan Sochaczew ma nowe władze. 7 sierpnia odbyło się nadzwyczajne walne zebranie członków klubu i zaproszonych gości. Wybrano nowy zarząd, którego prezesem został Robert Dłutek. O planach rozwoju sochaczewskiego rugby rozmawia z nim Maciej Frankowski.

Gratuluję wyboru na prezesa zarządu Rugby Club Orkan Sochaczew. Z rugby związany jest Pan od wielu lat, również jako były zawodnik występujący w barwach Orkana.
Swoją przygodę z rugby i sochaczewskim Orkanem zacząłem w 1981 roku. Moim pierwszym trenerem był Bogdan Pietrak. Pamiętam, że zadebiutowałem w meczu z Budowlanymi Łódź. Zagrałem wówczas na skrzydle, na pozycji 11. Jako junior z drużyną Orkana zdobyłem m.in. wicemistrzostwo Polski na turnieju w Kwidzynie i wiele innych medali w kategoriach młodzieżowych. Dostałem także powołanie do reprezentacji Polski juniorów i młodzieżówki. Jako senior, w Ekstralidze rozegrałem 64 mecze. W najlepszym sezonie zająłem z Orkanem czwarte miejsce.

Kto jeszcze oprócz Pana zasiada teraz w zarządzie klubu.
Wiceprezesami są Grzegorz Borowiak i Jan Szwarc. Cała nasza trójka zawodowo zajmuje się własną działalnością gospodarczą. Wszyscy poruszamy się w biznesie i tam też będziemy starać się szukać nowych sponsorów dla klubu. Przed nami wiele pracy. Mamy już kilka pomysłów ale, jak mówiłem to już na zarządzie, najpierw coś załatwmy, a później dopiero będziemy się tym chwalić. Dziękujemy oczywiście naszemu głównemu sponsorowi, którym jest miasto Sochaczew. Na początku priorytetem dla nas jest odtworzenie dobrej atmosfery wokół klubu. Chcemy, żeby w mieście było głośno o rugby i mówiło się o nim tylko dobrze.

Jaki jest zatem pomysł nowego zarządu na prowadzenie klubu?
Ciężko cokolwiek obiecywać po tygodniu. Obecnie trenerzy, Maciej Misiak od seniorów i Jakub Seklecki od juniorów, są na wyjazdach, na zgrupowaniach reprezentacji. Jak wrócą, na pewno wspólnie usiądziemy do rozmów i opracujemy jakąś konkretną strategię rozwoju. Podstawową rzeczą dla nas jest stworzenie struktur mocnego klubu, co za tym idzie pozyskanie jak najwięcej sponsorów. Chcemy nawiązać kontakty z rodzicami zawodników najmłodszych i od najwcześniejszych lat zarazić ich rugby i zaangażować ich w działalność w klubie. Szkolenie młodzieży mamy super i w tej kwestii nie należy nic zmieniać. Chcemy stworzyć klub, który będzie odnosił sukcesy w seniorach, na miarę sukcesów osiąganych obecnie w juniorach. Pierwsza drużyna musi wrócić do gry w Ekstralidze.

Orkan przystąpi w przyszłym sezonie do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej?
Będziemy do tego dążyć. Nie mogę dać 100 proc. gwarancji, ale uważam, że na 90 proc. zagramy z najlepszymi drużynami w naszym kraju.

Zawodnicy wybiegną na boisko dopiero w połowie września. Rywalem w I lidze pozostała tylko Skra Warszawa. Rugbiści nie pograją zbyt wiele tej jesieni.
Pierwsze spotkanie zagramy u siebie, na stadionie przy ul. Warszawskiej, 16 września. Po wycofaniu się z rozgrywek drużyn Czarnych Pruszcz Gdański i Posnani Poznań, pozostanie nam jesienią rozegranie tylko czterech pojedynków ze Skrą. Mam nadzieję, że bez problemu uda się nam wywalczyć awans do Ekstraligi.

A może, w wolnych terminach, uda się zorganizować jakieś sparingi drużyny „piętnastek”, na przykład z zespołami występującymi w Ekstralidze?
Tak myślimy już o tym. Będziemy zabiegać o zorganizowanie meczy towarzyskich.

W ubiegłym sezonie Orkan odpuścił też grand prix w rugby 7. Czy nasza drużyna wystartuje teraz w cyklu turniejów mistrzostw Polski w „siódemkach”?
Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego tak się stało. Sochaczewska drużyna zagrała w ubiegłym sezonie tylko w początkowych dwóch turniejach, na trzeci nie pojechali i automatycznie zostali „relegowani”. Jak trafnie zauważył to Krzysztof „Mudin” Lewandowski, seniorzy Orkana od niepamiętnych czasów nie wywalczyli medalu w „siódemkach”. To ogromna strata dla osiągnięć klubu i mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy. W tym roku ruszamy z olimpijską odmianą rugby pełną parą. Już 3 września drużyna Orkana wyjedzie na pierwszy w tym sezonie turniej do Poznania.

Jak wygląda sytuacja kadrowa pierwszej drużyny
Tak jak wspominałem, nie rozmawiałem jeszcze z trenerami. Skład będzie się klarował w najbliższych dniach. Po wstępnych rozmowach z zawodnikami widzę, że mają chęć do gry i jest w nich wola walki. Kadra będzie się składała z około 25 zawodników. Znajdzie się w niej oczywiście duża grupa doświadczonych zawodników, ale dojdzie też kilku juniorów, tegorocznych złotych medalistów mistrzostw Polski, których będziemy chcieli powoli „ogrywać” z doświadczonymi już zawodnikami. Na przestrzeni ostatnich lat trochę się zmieniło. Poziom rugby znacznie wzrósł w naszym kraju. Ja i moi rówieśnicy wychodziliśmy z seniorami mając po 17 lat. Teraz młodzież trzeba wprowadzać stopniowo. Nie można wpuszczać ich od razu w otwartą walkę, żeby ich szybko nie zniechęcić, na przykład kontuzjami.

Nowi zawodnicy wzmocnią zespół? Może ktoś ze sprawdzonych graczy wróci do składu Orkana?
Dwójce zawodników kończą się wypożyczenia i na pewno będziemy z nimi o tym rozmawiać. Mam na myśli dwóch braci - Dawida Plichtę, kapitana reprezentacji Polski i Mateusza Plichtę. To dwie „dziewiątki”, choć uważam, że Mateusz sprawdziłby się też na „piętnastce”. Byliby oni ogromnym wzmocnieniem dla pierwszego zespołu, ale czas pokaże.

Co należy zrobić, aby młodzież, głównie juniorzy, nie odchodzili do innych klubów, nie rezygnowali z rugby, żeby zostali w Orkanie?
Trzeba wysłuchać ich potrzeb. Dla jednego młodego zawodnika priorytetem będzie praca, dla drugiego szkoła, dlatego myślimy o podjęciu współpracy z sochaczewską Wyższą Szkoła Zarządzania i Marketingu. Kolejny będzie wymagał jeszcze innej formy pomocy. Jako zarząd klubu w miarach naszych możliwości będziemy starali się im to zapewnić.

Inne kluby nie starają się „podbierać” młodych zawodników Orkana?
Oczywiście, że to robią. Nasz klub nieustanie dostaje pisma z zapytaniami. Polski Związek Rugby ustalił rozsądne warunki transferowe, tak żeby za jakieś śmieszne kwoty, jak tysiąc złotych za wypożyczenie, inne kluby nie mogły od tak wziąć sobie naszych zawodników. Po pierwsze, zainteresowany klub musiałby zapłacić ekwiwalent na wyszkolenie zawodnika. Warunki te jednoznacznie określił Polski Związek Rugby. Są one dla nas bardzo korzystne, bo Sochaczew szkoli najlepszą rugbową młodzież w Polsce.

Jako przedstawiciel zarządu aktywnie działa też pan w stowarzyszeniu weteranów rugby Orkana.
Organizowaliśmy cykliczne mecze towarzyskie – Trening Noworoczny, mecze z okazji Walentynek, Dnia Kobiet. Na pewno postaramy się powtórzyć te wydarzenia też w przyszłym roku. Chcemy też dodatkowo zorganizować zawody z okazji Dnia Dziecka. Takie spotkania na boisku to dobra okazja do integracji pokoleń sochaczewskich rugbistów. Nasza młodzież gra razem ze starszymi panami, często zdarza się, że ojcowie rywalizują z synami.

Za kilka dni drużyna weteranów Orkana wystąpi na turnieju w Siedlcach.
Tak, w dniach 14-18 września odbędzie się tam, IV edycja europejskiego festiwalu weteranów rugby. Jedziemy grupą około 20 zawodników. Zagramy cztery mecze. Specjalnie na to wydarzenie mamy przygotowane nowe koszulki. W turnieju zagra 12 drużyn z całej Europy, między innymi z Litwy, Hiszpanii, Francji. Polskę reprezentować będą tylko gospodarze zawodów oraz nasza drużyna z Sochaczewa. Chcemy nawiązać dobre kontakty z grupami z innych krajów, żeby później zaprosić ich do naszego miasta.

Mamy najlepszą rugbową młodzież w Polsce, aktywnie działająca ekipę weteranów. A czy w planach nowego zarządu jest reaktywacja kobiecej drużyny „Tygrysic”?
Mam nadzieję, że uda się reaktywować „Tygrysice”, żeńską drużynę rugby, która była jedną z pierwszych w naszym kraju. Chcemy zaprosić na spotkanie wszystkie panie, które grały wcześniej w drużynie, a także te, które po rozpadzie „Tygrysic” występują obecnie w innych zespołach. Młode zawodniczki przychodzą też na treningi do Macieja Misiaka i w przyszłości mogą stanowić trzon odtworzonej drużyny. Istotną kwestią będzie wybór trenera, który umiejętnie poprowadzi zespół. Jak do tej pory z największymi sukcesami pełnił tę rolę Marcin Stencel. Ale czy ponownie będzie chciał się podjąć tego zadania? Zobaczymy.

Bardzo dziękuje z rozmowę i życzę Orkanowi wielu zwycięstw, sukcesów i medali.
W imieniu zarządu Rugby Club Orkan Sochaczew zapraszam wszystkich do współpracy. Każdego wysłuchamy, każdy pomysł przeanalizujemy, niech każdy kto kocha rugby przychodzi i działa z nami. Grajmy w RUGBY w Sochaczewie

 

 

A A A
31.08.2017
godz.11:20
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość