88420 odwiedzin
 
 
Pozwólmy pszczołom spokojnie pracować

Przed nami piękny czas w przyrodzie, zaczynają kwitnąć sady owocowe, rzepak, mniszek lekarski. Pszczoły, które przeżyły trudny okres zimy, rozpoczną pracę na polach i łąkach. O ile im na to pozwolimy, ograniczając używanie szkodliwych oprysków.

W imieniu Powiatowego Koła Pszczelarzy w Sochaczewie zwrócił się do nas jego prezes  Jarosław Parśniak. Chodzi o zachowanie rozwagi w wykonywaniu oprysków w okresie kwitnienia roślin.

- Od kilku lat nasze pasieki dotyka problem upadku rodzin pszczelich, z którym nie potrafi sobie poradzić nauka. Są również zagrożenia, które my - pszczelarze, potrafimy zdiagnozować, ale z którymi sami nie jesteśmy w stanie walczyć. Pszczoły giną od szkodliwych środków ochrony roślin, które stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie. Nieodpowiedzialne stosowanie pestycydów jest straszliwym niebezpieczeństwem dla wszystkich owadów zapylających - twierdzi Jarosław Parśniak.

Problem dotyczy nie tylko dużych upraw zlokalizowanych na wsiach, ale także ogródków przydomowych oraz działek rekreacyjnych w mieście. Często ich posiadacze nie wiedzą, że nie wolno wykonywać oprysków na chwasty w ciągu dnia, bo jest to czas największej aktywności owadów. Trując w nieodpowiedni sposób chwasty, zabijamy także pszczoły.

Jak twierdzi Jarosław Parśniak, Powiatowe Koło Pszczelarzy w Sochaczewie zrzesza osoby mające pod swoją opieką ponad 1900 rodzin pszczelich. Każda z nich w szczytowym okresie sezonu liczy do 60.000 pszczół. Łatwo więc policzyć, że członkowie koła czują się  odpowiedzialni za 114 milionów pszczelich istnień, które w obecnych czasach szczególnie potrzebują ochrony.

- I nie chodzi jedynie o miód, który zbieramy dzięki pszczołom. W naszej strefie klimatycznej owady zapylają aż 80 proc. gatunków roślin - wyjaśnia prezes sochaczewskiego koła. - Przy udziale owadów wytwarza się około jednej trzeciej produkcji roślinnej w rolnictwie. Aż 4,1 miliarda złotych z całkowitej wartości produkcji rolnej w Polsce to zasługa pszczół. Na tyle wyceniono zysk z zapylania upraw w 2015 roku w opublikowanym przez Greenpeace raporcie „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”.

Coraz większą popularność zdobywa pszczelarstwo miejskie, które polega na ustawieniu ula np. na dachu wieżowca lub w innym bezpiecznym dla owadów miejscu. Na terenie Sochaczewa również funkcjonuje kilka pasiek, a ich właściciele są mocno zdeterminowani do walki z osobami, których bezmyślne działania prowadzą do likwidacji całych rodzin pszczelich.

- Ustalone zostały odpowiednie procedury w przypadku zatrucia pszczół. Polegają one na  wezwaniu przedstawicieli Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (tel. 46 862-58-37), zawiadomieniu policji i prokuratury, powołaniu odpowiedniej komisji weterynaryjno-pszczelarskiej w celu pobrania próbek. Te działania wiążą się z możliwością nałożenia kar finansowych, m.in. na pokrycie poniesionych przez pszczelarzy strat - informuje Jarosław Parśniak, który liczy na przestrzeganie regulacji wynikających z ustawy o ochronie roślin, Kodeksu Dobrej Praktyki Rolniczej oraz przepisów unijnych. Prosi także o reagowanie, kiedy ustalone zasady są łamane.

Chodzi głównie o właściwy dobór preparatów, tak, aby były one bezpieczne dla pszczół i innych pożytecznych owadów. Druga ważna zasada dotyczy pory wykonywania oprysków. Najlepiej robić je wieczorem, po oblocie pszczół i przy bezwietrznej pogodzie. Jeśli wiemy, że w pobliżu naszego ogrodu czy działki znajduje się pasieka, warto uzgodnić z jej właścicielem termin zabiegów ochronnych. To pozwoli odpowiednio zabezpieczyć ule.

Jarosław Parśniak dodaje, że wiele wyjaśnia znajomość zwyczajów tych pożytecznych owadów. Nawet nietoksyczny dla pszczół preparat może zmienić ich zapach i spowoduje, że takie pszczoły nie zostaną wpuszczone do ula, a poza nim zginą. Dlatego tak ważne jest prawidłowe wykonywanie zabiegów oraz stosowanie dobrych praktyk.

- Jeśli zobaczycie Państwo wykonywany w ciągu dnia oprysk, należy niezwłocznie powiadomić Powiatowy Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa, policję, lub najbliżej mieszkającego pszczelarza. Może w ten sposób przeciwstawimy się niszczeniu zagrożonych wyginięciem owadów zapylających - apeluje prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy.

Jolanta Sosnowska
jolanta.sosnowska@sochaczew.pl

 

 

A A A
15-05-2017
godz.08:42
 
 
kategorie wiadomości
najnowsze informacje
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać najnowsze informacje z portalu.



wypisz się    zapisz się >>
 
 
kontakt
Zachęcamy Rodziców do wyrażania opinii na temat szkoły, składania wniosków oraz zadawania pytań.

imię i nazwisko
adres e-mail
miejsce na opinię, wniosek, pytanie