przejdź do Sochaczew.pl
167512 odwiedzin
Dlaczego „Osiemdziesiątka”?

Od 1 września 1955 roku szkoła nosiła jednolitą nazwę: Zasadnicza Szkoła Zawodowa. W zarządzeniu nadającym nową nazwę, placówka otrzymała nr ewidencyjny 80, co utrwaliło się w środowisku lokalnym jako „Osiemdziesiątka”. Tak też często nazywa się ją do dziś. 

Główną specjalnością nauczania stał się kierunek „metalowy”. Powstały takie zawody, jak ślusarz metalowy, ślusarz uniwersalny i tokarz. Szkoła rozwijała się, przybywało uczniów. Żeby to zobrazować, posłużymy się zestawieniem wykonanym przez wieloletniego nauczyciela szkoły Stanisława Lipskiego (patrz tabela na końcu tekstu).

Przybywało też, jak pokazuje zestawienie, nauczycieli. W roku szkolnym 1955/56 zatrudnieni byli: Michał Bardan - dyrektor szkoły, Józef Skwierczyński - wicedyrektor, Kazimierz Lachowicz, Zdzisław Mizerski, Piotr Czoboda, Irena Rybakowi, Ludmiła Kozłowska, Kazimierz Adamiak, Mieczysław Ormowski, Zofia Obrębska, Tadeusz Majchrzak, Narcyz Wójt, Tadeusz Cieślak, Maria Ścibor, Mieczysław Kołodziejczyk, Stanisław Pstrągowski, Zdzisław Świętochowski, Jan Rogowski, Jan Pisarek, Edward Gil, Roman Wilamowski. Zajęcia szkolne odbywały się w pracowniach przedmiotowych. Opiekunowie pracowni i nauczyciele starali się wzbogacać je o pomoce naukowe i urządzenia. Ułatwiało to pracę i wzbogacało proces dydaktyczny.

Wiele działo się w warsztatach szkolnych. Wyposażano je w maszyny i urządzenia takie jak: spawarki, wiertarki, tokarki, narzędzia i urządzenia pomiarowe. Dobre wyposażenie warsztatów dawało lepsze warunki kształcenia praktycznego. Szkoła otrzymała też transformator, co bardzo ułatwiło pracę warsztatów szkolnych.

W następnych latach „80” wzbogaciła się o nowe specjalności. W roku szkolnym 1958/59 wprowadzono krawiectwo damskie lekkie, krawiectwo damskie ciężkie i gospodarstwo domowe. Natomiast w 1961 otwarto Technikum Mechaniczne. Szkoła została przekształcona w Zespół Szkół. W jego skład weszły: Technikum Mechaniczne, Zasadnicza Szkoła Zawodowa i Zasadnicza Szkoła Zawodowa dla Pracujących. Od 1963 roku uczniowie Zasadniczej Szkoły Zawodowej otrzymali możliwość dalszego kształcenia. Otwarto dla nich 3-letnie Technikum Mechaniczne dla Pracujących.

Przybywało specjalności, uczniów i nauczycieli. Z listą absolwentów szkoły można zapoznać się w publikacji „85 lat Osiemdziesiątki”, wydanej w 2011 roku z okazji jubileuszu. W tej samej publikacji znajdują się wykazy dyrektorów szkoły i jej pracowników. Wiadomo, że szkoła wieloma czynnikami stoi, ale nauczyciele i uczniowie są w niej od zawsze.

Na edukację składały się nauka teorii i praktyczna nauka zawodu. Szkoła stwarzała też młodzieży inne możliwości rozwoju i działania. W 1955 roku powstała orkiestra dęta. Organizatorem i dyrygentem przez cały okres jej istnienia był Piotr Czoboda. Zespół na początku liczył 35 członków, ale dość szybko się rozrastał. Zdobywano instrumenty, kompletowano stroje. Zespół występował na imprezach szkolnych, koncertował w czasie uroczystości miejskich i powiatowych. Kronikarz szkoły zanotował, że pierwsze występy poza szkołą odbyły się w Boryszewie i w Rybnie. Orkiestra brała także udział w pokazach i  rywalizowała z innymi młodzieżowymi zespołami. Przywoziła z takich spotkań wyróżnienia i dyplomy. 
W marcu 1958 roku z funduszy Komitetu Rodzicielskiego kupiono pierwszy telewizor. Odbiornik umieszczono w pracowni technologii. Pierwsze wspólne oglądanie odbyło się 27 marca. Pod nadzorem - jak zanotował kronikarz - dyrektora Michała Bardana opracowany został szczegółowy rozkład dni i godzin, w których poszczególne klasy mogły oglądać programy TV. Współczesnej młodzieży na pewno trudno pojąć taką sytuację. Nawet odbiorniki radiowe były tylko w nielicznych pracowniach. 
Ważnym elementem działalności szkoły były wycieczki. Trzeba je podzielić na dwie kategorie: krajoznawczo-turystyczne i związane z wybranym zawodem, czyli do zakładów pracy. Młodzież zwiedzała Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Zakopane, Gdynię, Gdańsk, Malbork, a na rowerach także Nieborów, Brochów, Łowicz, Żelazową Wolę, Kampinos. Organizowane były wycieczki do teatru. Pierwszy obóz wędrowny do Jeleniej Góry i okolic poprowadził Piotr Czoboda. Natomiast 23-osobowa grupa uczniów pod opieką Tadeusza Cieślaka wyjechała w olsztyńskie na akcję żniwną. Zdarzało się, że udział w wycieczce był swoistą nagrodą za dobre wyniki w nauce lub inne osiągnięcia. Młodzież miała dużo możliwości, żeby się wykazać. Chociażby pracą wokół szkoły. Uczniowie pomagali przy budowie stadionu szkolnego, budowie boiska do siatkówki i skweru. W ramach wycieczek „zawodowych” zwiedzano zakłady w Błoniu, Ursusie, warsztaty szkolne na ulicy Bielskiej w Warszawie. Dziewczęta z klasy gospodarstwa domowego oglądały z kolei placówki gastronomiczne, m.in. Bar Złota Kaczka, kawiarnie i restauracje w Warszawie. Podpatrywały, jak przygotowuje się stół do przyjęcia, dekoruje potrawy. Ciekawiło je niemal wszystko.

Oprócz orkiestry w szkole działało kółko fotograficzne, którym kierował Krzysztof Kopański i kółko dramatyczne. To ostatnie, pracujące pod kierownictwem Zofii Józefczyk, przygotowywało recytacje na uroczystości szkolne, ale także utwory sceniczne.

Z dużym powodzeniem wystawiono „Końskie nazwisko”, „Taka jest książki mowa”, „Narada w Dobrzyniu”. Pilnie uczono się tekstów i starannie przygotowywano stroje i rekwizyty. Po takim przygotowaniu sukces był murowany.

Głównymi uroczystościami w szkole były: rozpoczęcie roku szkolnego i jego zakończenie, Dzień Kobiet, wieczornice, w tym nawet wieczornica sylwestrowa. Młodzież, pod kierunkiem nauczycieli, przygotowywała recytacje a orkiestra szkolna umilała czas muzyką.

Z funkcjonowaniem szkoły związany był też internat. Mieścił się on na drugim piętrze budynku. Poprawiły się warunki. We wnękach zabudowano szafy, a w salach znalazły się nowe meble, m.in. szafki nocne. W roku szkolnym 1957/58 w internacie mieszkało 120 uczniów. Byli to chłopcy z oddalonych od Sochaczewa miejscowości powiatu sochaczewskiego, ale także z powiatów: łukowskiego, płockiego, gostynińskiego, grodziskiego, płońskiego, grójeckiego i pułtuskiego. Internat dawał tym uczniom możliwość kształcenia się w wybranym zawodzie. Po obiedzie młodzież miała czas na przygotowanie się do lekcji na dzień następny. Chłopcy chętnie uczestniczyli w zajęciach pozalekcyjnych i pracach społecznych. Kierownikiem internatu był Zdzisław Mizerski.

Wiele działo się w szkole i nie wszystko uda się wymienić w artykule, ale o dwóch wydarzeniach warto wspomnieć. Pierwsze to wystawa 15-lecia Szkół Zawodowych Mazowsza, która została otwarta w Płocku 10 czerwca 1960 roku. Uczniowie naszej szkoły eksponowali tam własne wytwory, m.in. wiertarkę, nowoczesne mebelki (meble z metalu i plastiku), ozdobne bramy, uszytą odzież. Natomiast uczennice z klasy gospodarstwa domowego przygotowały bufet i Cafe Bar, które cieszyły się ogromnym powodzeniem.

Drugim wydarzeniem był udział młodzieży szkolnej w uroczystych obchodach 550-rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Uczniowie wystąpili w strojach historycznych, a wiele strojów i rekwizytów wykonali sami. Przygotowywali płaszcze, hełmy, tarcze, pancerze, miecze, kopie, kolczugi. Parce przygotowawcze odbywały się w warsztatach szkolnych i pracowniach odzieżowych. Nad przygotowaniami czuwali Zenon Grzegorek, Irena Rybakowa, Alojzy Tkacz, J. Wiśniewski. Ten barwny korowód był nagradzany gromkimi brawami.

Wśród tych wszystkich wydarzeń toczyło się normalne życie szkoły: zajęcia lekcyjne, warsztatowe, egzaminy. Tak jak to jest do dziś.

Izabela Nalej

 

 

A A A
09.02.2017
godz.09:07
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość