przejdź do Sochaczew.pl
154047 odwiedzin
Strabag wkrótce wchodzi na most

Kilka dni po zatwierdzeniu przez powiat zasad organizacji ruchu obowiązujących w czasie remontu mostu, Strabag rozpocznie prace na przeprawie. Powinny ruszyć w maju, a zakończą się najpóźniej w październiku. Pewne utrudnienia w ruchu będą, ale zarówno ratusz, jak i wykonawca, liczą na wyrozumiałość kierowców, którzy w ostatnich latach nie raz wykazywali się cierpliwością przy remontach najważniejszych ulic i placów.

Przypomnijmy, że umowa z wykonawcą podpisana została trzy tygodnie temu i zobowiązano w niej firmę Starabag do opracowania organizacji ruchu na czas trwającego kilka miesięcy remontu. Dokument określi, którędy ma być poprowadzony ruch kołowy i pieszy, czy zajdzie konieczność zamknięcie mostu, a jeśli tak, to którędy mają wtedy jeździć autobusy ZKM, wozy służb ratowniczych, kierowcy chcący dostać się do pracy w centrum miasta.

Z wykonanej w ubiegłym roku dokumentacji projektowej wynikało, że zdecydowaną większość robót wykonawca poprowadzi przy otwartym moście, czynnej jednej jezdni. Strabag twierdzi jednak, że, dla bezpieczeństwa pieszych i kierowców, w pewnych okresach (na kilka godzin, w weekendy) most będzie musiał wyłączyć z ruchu. Po dokładnej analizie projektów i wizji lokalnej budowlańcy stwierdzili, że np. łożysk, na których opiera się płyta przenosząca ciężar samochodów nie uda się bezpiecznie wymienić przy odbywającym się obok ruchu kołowym.

Lepiej zapobiegać
Konstrukcja mostu dziś jest bezpieczna, mimo iż przez lata, zanim powstała obwodnica, każdego dnia przemierzały ją setki tirów. Pamiętajmy jednak, że most ma prawie pół wieku i by służył nam kolejne 50 lat trzeba o niego zadbać.

- Każdy kierowca chyba rozumie, że wybór był jasny – nie ruszamy konstrukcji, za kilka lat inspektor nadzoru budowalnego zamyka ją dla ruchu i musimy wyłożyć kilkanaście milionów na budowę nowej od podstaw. Druga możliwość to wykonanie remontu z 50 procentową dotacją rządową, z pełną świadomością utrudnień. Kierowcy będą nam mieli za złe, że muszą nadkładać drogi przez obwodnicę lub Chodaków, ale dla mnie wybór był jasny. Zabezpieczymy most na lata, ułożymy chodniki, ścieżkę rowerową i nowy asfalt, postawimy oświetlenie, a będzie to kosztowało budżet miasta tylko 1,8 mln zł – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Oczywiście mieszkańcy mają prawo do obaw, dlatego warto przypomnieć remonty ulic: Traugutta, prowadzony w kilku etapach, potem Warszawskiej, Pokoju koło targowiska, Staszica zamykanej odcinkami, lecz na całej szerokości. Kierowcy doskonale zdali egzamin, wykazali się wyrozumiałością i cierpliwością, a dzięki temu w centrum Sochaczewa główne drogi są kompleksowo wyremontowane.

Pomysł kuszący, ale nierealny
Czy na czas remontu można pobudować tymczasową przeprawę? Co jakiś czas w medialnych dyskusjach pojawiają się dwie lokalizacje – ślad starego mostu na linii Toruńska – Zamkowa oraz kładka na wysokości Gimnazjum nr 2. Zapytany o to z-ca burmistrza Dariusz Dobrowolski wyjaśnia, że pomysł przerzucenia przez Bzurę mostu wojskowego lub pontonowego jest kuszący, ale nierealny.

- Most czasowy musi spełniać takie same warunki bezpieczeństwa jak przeprawa stała, dlatego nie znaleźlibyśmy w Polsce inżyniera, który podpisałby się pod dokumentami stwierdzającymi, że zbudowana „na szybko” przeprawa przez Bzurę jest bezpieczna – mówi D. Dobrowolski.

I stały, i czasowy most powstaje na podstawie tych samych przepisów prawa budowlanego, zatem w naszym przypadku ratusz musiałby wystąpić do właściciela terenu, czyli Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej o udostępnienie działki pod budowę (6-8 miesięcy oczekiwania na uzgodnienia), uzyskać pozwolenie wodno-prawne (nawet 10 miesięcy), uzyskać zgodę Mazowieckiego Konserwatora Zabytków na poprowadzenie ruchu obok kamienicy przy Farnej 13, domu stojącego metr od jezdni i objętego opieką konserwatorską. Zatem, nawet gdybyśmy zakładali, że jednak idziemy w kierunku tymczasowej konstrukcji, to pierwsze samochody wjechałyby na most… po zakończeniu prac na przeprawie koło kościoła.

- Skierowanie ruchu z tymczasowej przeprawy w ulicę Toruńską nic nie da. Problem z dojazdem do miasta jest w zasadzie tylko rano, gdy mieszkańcy Rozlazłowa i Karwowa jadą do pracy, przy okazji podrzucają dzieci do szkół i przedszkoli. Kwadrans po 8.00 ruch na moście wraca do normy. Ponadto w tym czasie Staszica też jest zapchana i skierowanie w nią strumienia samochodów z ulicy Toruńskiej tylko spotęgowałoby korek – podkreśla wiceburmistrz.

W śladzie starego mostu, po obydwu stronach rzeki, trzeba by zainwestować minimum kilkaset tysięcy złotych w ulice dojazdowe, gdyż np. Zamkowa kończy się kilkadziesiąt metrów od brzegu, a dalej to polna droga. Żadnych dróg nie ma na wysokości kładki dla pieszych przy ul. Staszica. Do kładki można jedynie dojść szerokim na ok. 3 m chodnikiem, a ten, nawet po przebudowie w drogę, nie spełniałby żadnych parametrów. Taka uliczka nie zostałaby dopuszczona do użytkowania. Do tego tuż obok, kilka metrów dalej, stoją domy. A innej lokalizacji w tej części miasta nie ma, wszędzie występuje zwarta zabudowa.

Nie ma miejsca
W 2015 roku ratusz zlecił wykonanie badań gruntu przyczółków mostowych w dwóch lokalizacjach – w śladzie starego mostu przy Zamkowej oraz w okolicy kładki przy ul. Staszica. Eksperci mieli ocenić, czy ewentualnie można w tych miejscach rozważać budowę nowej przeprawy, odciążającej most przy kościele. Jak się okazuje, obydwa badania nie wypadły pomyślnie, bo grunt w tych miejscach w zasadzie nie nadaje się do posadowienia tak dużej i ciężkiej konstrukcji jak most. Koszty wzmocnienia skarpy, ich przebudowy, byłyby gigantyczne.

- W minionym roku utwardziliśmy sześć kilometrów ulic, w tym pięć kilometrów asfaltem. Za 2 mln złotych poprawiliśmy w ten sposób stan aż 20 dróg osiedlowych. Można zadać retoryczne pytanie, czy lepiej wydać trzy miliony na asfalt w każdej dzielnicy, czy na most, który postoi 5 miesięcy. Nie sądzę, by choć jeden z radnych podniósł rękę za takim rozwiązaniem – mówi Piotr Osiecki.

Mieszkańcy w znakomitej większości wiedzą, że w wakacje ruch znacznie spada, a wtedy Strabag ma wykonać najciężej prace. Między 20 czerwca a 31 sierpnia rodzice jadąc do pracy nie muszą celować w 7.45, by o tej porze zatrzymać się pod szkołą. Będą mogli wyjechać spod domu kilka minut wcześniej, do centrum dostać się ulicą Łowicką i obwodnicą. Nadłożą 3 km, a pokonanie tej odległości nie zajmie więcej niż 5 minut.

Daniel Wachowski
daniel.wachowski@sochaczew.pl

A A A
12.05.2016
godz.10:17
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość