przejdź do Sochaczew.pl
141130 odwiedzin
Ceny wody i ścieków nie wzrosną

Piąty rok z rzędu Zakład Wodociągów i Kanalizacji przedstawił do zatwierdzenia Radzie Miasta stawki za wodę i ścieki dla mieszkańców na tym samym poziomie. Sochaczew będzie jednym z nielicznych miast w Polsce, w którym ceny nie wzrosną. 

Stawki będą obowiązywały od 1 marca 2016 do końca lutego 2017 r. i tak, za dostarczenie 1 m3 wody klienci indywidulani zapłacą 3,78 zł, a za odbiór takiej samej ilości ścieków 8,26 zł netto. Bez zmian od 2012 roku zostają też opłaty abonamentowe.

- Dla zakładu utrzymanie cen na tym samym poziomie i to tyle lat z rzędu, jest wielkim wyzwaniem. Zdaję sobie z tego sprawę i doceniam starania władz spółki. Skutecznie szukają dochodów, ale nie w kieszeniach mieszkańców Sochaczewa. Tam gdzie się da oszczędzają, a jednocześnie od lat mądrze inwestują. Każda złotówka wydana na ten cel to lepsza jakość wody, powietrza, przyjazne środowisko – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Ustalając stawki na kolejne 12 miesięcy ZWiK musi wziąć pod uwagę kilka czynników – zapewnić sobie niezbędne dochody, motywować odbiorców do oszczędzania wody, ale też chronić klientów przed nadmiernym skokiem cen, a to karkołomne zadanie.

Nowa taryfa w cenniku
Przedstawiona przez ZWiK taryfa na kolejny rok zawiera jeden zupełnie nowy zapis. Preferencyjną stawkę za odbiór ścieków zaproponowano podmiotom leczniczym udzielającym całodobowo świadczeń szpitalnych (6,20 zł/m3 zamiast 10,28 zł jak inni kontrahenci). To ukłon w stronę służby zdrowia, która od lat jest wspomagana przez samorząd miejski, choćby poprzez umorzenia podatków od nieruchomości.

Amortyzacja, podatki…
ZWiK ma świadomość, że jego wodę pije całe miasto, czyli ponad 35 tys. ludzi i każda zmiana stawek to dla przeciętnie zarabiającej rodziny poważne obciążenie.
- Najprościej byłoby podnieść stawki o kilka czy kilkanaście procent, ale przecież nie o to chodzi. Ceny nie mogą odstraszać klientów, a nam zależy, by jak najwięcej osób  korzystało z naszej sieci, tak jak ostatnio uczynili to mieszkańcy osiedla za wiaduktem. Zyskaliśmy kilkuset klientów, bo nasze ceny były więcej niż konkurencyjne wobec stawek oczyszczalni PKP – mówi z-ca burmistrza Dariusz Dobrowolski.

Spółka może ograniczać swoje koszty, ale tylko do pewnego stopnia. Na większość z nich niestety nie ma wpływu, bo nie ustala cen prądu czy komponentów do uzdatniania wody i jak inne podmioty płaci podatki. W budżecie ZWiK poważna pozycja to amortyzacja majątku. Zakład ma ustawowy obowiązek wkalkulować ją w ceny wody i ścieków, a majątek wzrósł w ostatnim okresie o ponad 100 mln zł - to nie tylko niemal 95 km nowej, podziemnej sieci, ale też niemal setka przepompowni ścieków i tłoczni, rozbudowana oczyszczalnia ścieków. Koszty amortyzacji urządzeń wrosły z 2,6 mln zł w 2010 roku do 5,1 mln zł w 2016 roku.

- Podobnie rzecz ma się z różnorodnymi podatkami i opłatami. Pięć lat temu pochłonęły one 1,4 mln, w 2016 będzie to już 3,8 mln. Na budowę nowej sieci sanitarnej wydaliśmy ponad 100 mln, ale połowa tej kwoty pochodziła z naszego budżetu, w tym dziesięcioletnich obligacji. Choć ponad rok temu, szukając kolejnych oszczędności, zmieniliśmy bank obsługujący obligacje, spłata tych zobowiązań kosztuje nas rocznie ponad 2 mln – wylicza z kolei p.o. prezesa ZWiK Stanisław Grażka.

Spadamy w rankingu
Wśród mieszkańców miasta od lat pokutuje opinia, że ZWiK łupi klientów i mamy jedne z  najwyższych cen w Polsce, tymczasem cena 1 m3 pobranej wody i odprowadzonych ścieków to w Sochaczewie 12,04 zł/m3, a średnia krajowa jest tylko o 1,65 zł niższa. Są też w Polsce samorządy żądające trzy razy więcej niż nasz ZWiK – Białogard (44,74 zł), Mysłakowice (33,61 zł) czy Biały Bór (30,31 zł), a w podwarszawskich miejscowościach takich jak Babice Stare, Łomianki, Józefów i Ząbki stawki wahają się od 13,50 do niemal 18 zł/m3.

Klientów indywidualnych ZWiK powinno ucieszyć, że od kilku lat spadamy w wodno-ściekowym rankingu. W 2014 roku Sochaczew plasował się na 152 miejscu w Polsce, jeśli chodzi o wysokość opłat, a teraz spadł na 190 pozycję.

2016: dwa miliony na inwestycje
Na koniec warto przypomnieć, że ZWiK nie przestaje inwestować i modernizować swego majątku. Każdego dnia dba o studnie głębinowe, stacje uzdatniania wody i 144 km wodociągu docierającego nawet do najodleglejszych zakątków miasta. Stan techniczny wodociągów z roku na rok się poprawia, bo ekipy systematycznie wymieniają rury i dziś co trzeci kilometr sieci ma mniej niż 10 lat. A to kosztuje. Jeszcze większe koszty generuje sieć sanitarna. W ostatnich kilku latach kanalizację zyskały choćby osiedla Rozlazłów, Karwowo, Chodaków, Wypalenisko i Żyrardowska.

- Nasza sieć sanitarna i oczyszczalnia ścieków to nowoczesny system chroniący środowisko naturalne. Budując kanalizację skutecznie pozbyliśmy się wielu nieszczelnych szamb i zabraliśmy nieczystości z dotychczas wykorzystywanych instalacji, które w najmniejszym stopniu nie przypominają oczyszczalni przy al. 600-lecia. Mam na myśli ścieki z osiedla za wiaduktem i oczyszczalnię PKP – mówi wiceburmistrz.

To jednak nie koniec, bo do 2020 roku spółka chce zainwestować kolejne 9 mln zł, w tym 3 mln włożyć w wodociągi, 3,2 mln w sieć sanitarną i prawie 2 mln w zakup sprzętu. Tylko w 2016 roku inwestycje w wodociągi i sanitarkę mają pochłonąć niemal 1,2 mln zł.

Daniel Wachowski
daniel.wachowski@sochaczew.pl

A A A
01.02.2016
godz.10:06
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość