przejdź do Sochaczew.pl
152866 odwiedzin
Mieszkańcy czekają głównie na drogi
Remonty dróg wojewódzkich, nowe linie autobusowe, asfaltowanie osiedlowych uliczek i tajemnicza budowa przy al. 600 lecia – te tematy zdominowały cykl spotkań Piotra Osieckiego z mieszkańcami poszczególnych dzielnic. Za nami już pięć z nich, a kolejne trzy – w przedszkolu nr 7, salce parafialnej w kościele św. Brata Alberta i kramnicach miejskich – odbędą się w tym tygodniu. 

Przez dwa tygodnie burmistrz odbędzie łącznie osiem spotkań w każdej dzielnicy miasta, by porozmawiać o oczekiwaniach mieszkańców wobec samorządu, podsumować mijający rok w inwestycjach, zebrać opinie o prowadzonych pracach remontowych, pomysły na rozwój miasta. 

W Boryszewie 
Spotkanie zdominowała ochrona środowiska i stan dróg wojewódzkich przebiegających przez miasto. Mieszkańcy pytali, czy ratusz ma pieniądze na wymianę pieców węglowych na olejowe i gazowe w prywatnych domach, a jeśli nie, to z jakich programów unijnych można skorzystać. Burmistrz  zadeklarował, że sprawdzi dostępne programy i szczegóły przekaże mieszkańcom na łamach prasy lokalnej. 
Mieszkańcy dociekali również, czy marszałek planuje remonty swoich dróg przebiegających przez miasto, w szczególności ulicy 15 Sierpnia na odcinku od obwodnicy do granic miasta. Piotr Osiecki wyjaśnił, że nakłania Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich do wspólnego remontu ul. 15 Sierpnia na całej długości. Mogłoby się to stać w 2017 roku, z dofinansowaniem rządowego programu rozwoju infrastruktury drogowej. Konieczna jest jednak zgoda dwóch partnerów, ponieważ droga ma dwóch zarządców – na odcinku od liceum im. Chopina do obwodnicy jest miejska, a dalej wojewódzka. 


 W Chodakowie
Podobnie jak przed rokiem, spotkanie w Chodakowie miało bardzo interesujący przebieg. Przez dwie godziny Piotr Osiecki odpowiedział na kilkadziesiąt pytań zadawanych przez mieszkańców. 

Poruszane przez nich tematy to m.in.: plany rewitalizacji terenów nad Utratą, modernizacja chodakowskiej hali sportowej MOSiR, termin likwidacji wysypiska śmieci na terenie byłego Chemitexu, remont Zespołu Szkół. Dominującym wątkiem były jednak drogi. Zarówno te, których właścicielem jest samorząd wojewódzki – ulice Chopina i Wyszogrodzka, powiat – most na Utracie, jak i miejskie – Topolowa, Hotelowa, Działkowa. Mieszkańcy skarżyli się na fatalny stan jezdni i chodników. Dopytywali o terminy ich remontów.

Piotr Osiecki tłumaczył, jak wygląda sytuacja dotycząca wojewódzkich ciągów komunikacyjnych.
- Od czasu wybudowania mostu na Pisi przed czterema laty, na drogach wojewódzkich zlokalizowanych na terenie Sochaczewa nic się nie działo. Spowodował to fakt,  że Mazowsze przez ostatnie lata, ze względu na przymus płacenia tzw. janosikowego, było bankrutem. Teraz, gdy uległo to zmianie,  jest większa szansa na remonty – mówił burmistrz.

Jednocześnie Piotr Osiecki apelował do obecnych na spotkaniu radnych o większą aktywność w kontaktach z mieszkańcami. - Jeśli będziecie współdziałać i każdy z was zbierze kilkaset podpisów w swoich okręgach w sprawie remontu konkretnej drogi, to ja, z ogromną chęcią, osobiście zawiozę je do marszałka Struzika. Z pewnością będzie to miało większą siłę przebicia niż moje nieustannie powtarzane prośby w tej sprawie.

W Trojanowie
Spotkanie z mieszkańcami Trojanowa (w środę 21 października) zdominował temat nielegalnej inwestycji przy ul. 600-lecia. W tej chwili gołym okiem widać, że na wprost budynku spółdzielczego przy 600-lecia 31 powstaje stacja benzynowa. Sporą część audytorium spotkania, odbywającego się w DDPS, stanowili mieszkańcy tego właśnie bloku. Burmistrz szczegółowo wyjaśniał, co ratusz zrobił, aby zapobiec inwestycji realizowanej bez żadnych pozwoleń. Piszemy o tym w tekście obok.
Na pewno dobrą wiadomością dla mieszkańców, nie tylko tej dzielnicy, jest planowany remont ul. Trojanowskiej prowadzącej do cmentarza komunalnego. Modernizacja drogi ma się odbyć w 2017 r. Mimo że administrowaniem ulicy zajmuje się starostwo powiatowe, burmistrz zadeklarował wsparcie inwestycji środkami z budżetu miasta. 
Trojanowska to nie jedyna ulica, o której była mowa na spotkaniu. Remontu wymagają inne okoliczne drogi, m.in. Kochanowskiego, Kraszewskiego, Okrężna i Wypalenisko. Ich realizacja ma przebiegać sukcesywnie do 2017 r. 
Piotr Osiecki przyjął do rozpatrzenia przez służby miejskie oznakowania newralgicznych punktów w dzielnicy, stworzenia miejsc parkingowych na kilka samochodów oraz interwencji dotyczących niebezpiecznych przejść dla pieszych.
Podczas spotkania powróciła sprawa zaniedbanego terenu na osiedlu Polna (między blokami a Kauflandem), remont kaplicy na cmentarzu komunalnym, tymczasowy przejazd od remontowanej ul. Staszica do 600-lecia małą uliczką Niemcewicza (która teraz, na nieszczęście mieszkańców, stała się główną arterią) i dalej między garażami. 
Wiele pytań podczas trwającego 2,5 godz. spotkania padło ze strony przedstawicieli władz Spółdzielni Mieszkaniowej L-W. Te, których nie udało się wyjaśnić na miejscu, będą rozwiązywane na indywidualnych spotkaniach. 

Na Zamkowej
Spotkanie zdominował temat dróg. W ramach programu „Drogi zamiast błota” uliczki osiedlowe za Bzurą zyskują właśnie asfalt. Mieszkańcy podkreślili, że są bardzo zadowoleni z prac, które zostały już wykonane, ale chcieliby wiedzieć, kiedy asfalt pojawi się na pozostałych ulicach. Jak stwierdził Piotr Osiecki, rozumie, że sytuacja, w której „sąsiad ma już dobrą ulicę, a u mnie jeszcze nie powstała”, może budzić rodzaj zazdrości i niecierpliwość, jednak program obejmuje całe miasto, nie tylko osiedla za Bzurą. Dlatego mieszkańcy będą musieli poczekać, chociaż nie bardzo długo, bo maksymalnie jeszcze dwa lata.
Uczestnicy spotkania podnieśli też temat problemów, które wyniknęły po powstaniu ulic o dobrej nawierzchni. Z dnia na dzień pojawili się kierowcy, którzy mkną po nowym asfalcie, łamiąc wszelkie ograniczenia prędkości. Padła propozycja, żeby na nowych ulicach umieścić ograniczniki prędkości,  tzw. „śpiących policjantów”. Innym problemem są TIRy, które wjeżdżając na nową infrastrukturę, po prostu ją niszczą. 
Pojawił się też temat dodatkowej przeprawy przez Bzurę. Jak się okazuje, jej wykonanie było w planach, jednak wymagania, jakie względem projektu postawił zarządca rzeki, są praktycznie niemożliwe do spełnienia. Zgodnie z zaleceniem, prześwit pod nowym mostem musiałby być równy prześwitowi pod już istniejącym w śladzie ulicy Płockiej. Biorąc pod uwagę, że w miejscu dawnego mostu skarpa jest o wiele niższa niż ta przy moście istniejącym, jak również fakt, że na tej niskiej skarpie znajdują się zabudowania, nie ma rozwiązania, które pozwoliłoby spełnić postawione wymagania przy połączeniu ul. Zamkowej z ul. Toruńską. Piotr Osiecki podkreślił jednak, że zdaje sobie sprawę, iż alternatywna przeprawa jest naszemu miastu potrzebna, dlatego trwają prace nad wytypowaniem miejsca, w którym mogłaby powstać.
Do ważniejszych tematów będziemy wracać w kolejnych wydaniach "ZS".
A A A
30.10.2015
godz.08:41
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość