przejdź do Sochaczew.pl
141072 odwiedzin
Apelujemy o pomoc dla rodziny zmarłej Magdy

Nasza redakcja wielokrotnie prowadziła akcje pomocowe. Nigdy jeszcze nie zajmowaliśmy się tak trudną i delikatną sprawą. W potrzebie znaleźli się najbliżsi Magdy, trzylatki, która zginęła w pożarze przyczepy w Nowych Mostkach.

W piątek 4 lipca około południa w tej podsochaczewskiej wsi doszło do jednego z najtragiczniejszych pożarów z ostatnich lat. Magda bawiła się nieopodal domu ze starszym rodzeństwem. Dzieci weszły do starej przyczepy kempingowej. Kiedy wybuchł w niej pożar, dwójka starszego rodzeństwa uciekła spanikowana. Magda nie zdążyła. Tę niewyobrażalną tragedię rodzina zniosła bardzo źle. Najbardziej przeżyła to matka Magdy i jej wujek, który w trakcie pożaru spał po pracy w stojącym nieopodal domu. Trudno jest im pogodzić się z tym co zaszło. Wszyscy znajdują się pod opieką psychologa. 

Mijające tygodnie pokazały, że cios, który dotknął tę rodzinę, nie jest ostatni. Pomimo tego jak jest im trudno, muszą uporać się z problemami rodzinnymi i lokalowymi. Jak powiedziała nam pani Sylwia, okazało się, że jej przebywający w Niemczech ojciec domaga się formalnego przepisania na niego połowy domu, w którym mieszka rodzina.

- Ojciec od lat 90. przebywa za granicą. W Nowych Mostkach pojawia się sporadycznie. Po przepisaniu na niego połowy domu, a dokładniej piętra, też nie planuje się tu wprowadzić. Sądzę, że chce mieć po prostu zabezpieczenie na starość - powiedziała nam.

Na pytanie, czy sprawy, zwłaszcza ze względu na zaistniałą tragedię,  nie da się załatwić polubownie, pani Sylwia odpowiada przecząco. Mówi, że jej ojciec jest osobą stanowczą, wręcz konfliktową. Kiedy jeszcze mieszkał w kraju, wywoływał w domu awantury, nadużywał alkoholu i stosował przemoc.

- Rodzice się rozstali. Mama bez problemu chce przepisać na mnie swoją część domu, czyli parter. Na wrzesień wyznaczony jest termin rozprawy w sądzie. Mam nadzieję, że już na pierwszym posiedzeniu uda się wszystko załatwić - mówi pani Sylwia.

Nie zmienia to faktu, iż jej rodzinę czeka przeprowadzka do niewykończonej części budynku. Do tej pory zajmowali piętro. Nie było tam luksusów, ale jakoś dawali radę. Zamieszkanie na parterze, który znajduje się praktycznie w surowym stanie, jest niemożliwe. Nie ma tam posadzek, tynków, instalacji hydraulicznej i elektrycznej, ogrzewania. Remont trzeba zacząć od podstaw. (...)

Osoby i firmy, które chciałyby pomóc, mogą kontaktować się z naszą redakcją (46 862 22 35) oraz bezpośrednio z sołtysem Nowych Mostek Sylwią Pankiewicz (tel. 500 406 653).

Agnieszka Poryszewska 

Więcej w najnowszym numerze "ZS" zapraszamy też na naszą stronę ziemia-sochaczewska.pl

A A A
27.08.2014
godz.12:59
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość