92778 odwiedzin
 
 
Tak dawnej wojowano

 

Trzask łamanych kopii, szczęk stalowych mieczy i głuchy odgłos uderzających przeciwnika groźnych buzdyganów rozbrzmiewał u podnóża góry zamkowej w ostatnie niedzielne popołudnie. Zgromadzeni mieszczanie mieli niezwykłą, bo naoczną, lekcję historii.

Wojska różnych minionych epok często nawiedzają ostatnio nasze miasto i okolice. Dopiero co byliśmy na tułowickich polach, gdzie toczyła się bitwa z I wojny światowej, strzelały cekaemy i ziemię rozrywały wybuchy, a już w poprzednim tygodniu najechał nasz gród Zawisza Czarny i w ruch poszły miecze oraz kopie. W ostatnią zaś niedzielę sochaczewski zamek oblegali średniowieczni wojowie z Księstwa Draconii Czarnej, kaskaderzy z Polskiej Rewii Konnej oraz wojowie klubu historycznego HIRD.

To podczas trzeciego  już pikniku historycznego organizowanego pod hasłem VII Wieków Historii. Jego organizatorzy - Muzeum Ziemi Sochaczewskiej przy wsparciu władz miasta - zapewnili mieszkańcom bardzo atrakcyjną a jednocześnie pouczającą formę spędzenia wolnego czasu.

Pokazy różnego rodzaju średniowiecznego wojowania i oręża trwały na nadrzecznych błoniach kilka godzin, zaś poszczególne formacje, ich wyposażenie i bitewne zwyczaje barwnie i dowcipnie przybliżał zebranym Łukasz Kowalski z Księstwa Draconii Czarnej. Na przykład, gdy w pojedynkach jeden rycerz padał na ziemię, prowadzący wołał do publiczności:

- Mam go dobić, czy darować życie?

- Dobić, darować - różnie odkrzykiwano.

W międzyczasie zwycięzca z dobijania rezygnował, na co prowadzący:

- Brawo chłopaku, po co ty w ogóle zabijasz? Więcej nie zabijaj!

Po czym walczący padali sobie w ramiona, a publiczność wybuchała śmiechem.

Ale nie samą wojaczką człowiek żyje, toteż organizatorzy pikniku przygotowali również inne historyczne atrakcje. Gdy rycerze odpoczywali, można było obejrzeć z bliska ich ekwipunek a nawet przymierzyć hełm i zbroję, co cieszyło najbardziej najmłodszych.

O dawnych metodach sokolnictwa można było usłyszeć od Krzysztofa Domańskiego, który zaprezentował na podzamczu sokoły, jastrzębie, puchacze, a także orła przedniego. Na co dzień „pracują” one na lotnisku, odstraszając gromady gołębi czy innych ptaków, by nie stanowiły zagrożenia dla samolotów.

Dla miłośników historii niewątpliwą gratkę stanowił kiermasz wydawnictw naszego muzeum. Mogliśmy również oglądać próbę połączenia historii Sochaczewa z twórczością artystyczną. W „Oknie sztuki” Marcina Hugo-Badera zaprezentowana została instalacja autorstwa absolwentki ASP w Warszawie Małgorzaty Kroszczyńskiej pod tytułem „Ballada o tem jak Zbyszko Księżnę Mazowiecką przed turem ratował”, związana z legendą o zabiciu ostatniego tura na naszym terenie.

A A A
29-07-2013
godz.14:42
 
 
kategorie galerii
najnowsze informacje
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać najnowsze informacje z portalu.



wypisz się    zapisz się >>
 
 
kontakt
Zachęcamy Rodziców do wyrażania opinii na temat szkoły, składania wniosków oraz zadawania pytań.

imię i nazwisko
adres e-mail
miejsce na opinię, wniosek, pytanie